co zabieramy na wakacje ale często z tego nie korzystamy
Możemy połączyć je z innymi atrakcjami, jak granie w planszówki, badminton, piłka nożna, pływanie czy gimnastyka. Wakacje w domu nie muszą być nudne. To od nas zależy jak je spędzimy. Wystarczy odrobina chęci i inwencji twórczej, by nasz urlop, pomimo że we własnej miejscowości, był bardzo udany.
Co z tego, że w dniu rezerwacji mój pobyt kosztuje 1000 zł (250 euro po kursie 4,0 zł), jeśli w momencie płatności będę musiała wydać 1100 zł, bo kurs euro wzrósł do 4,4 zł za 1 euro. Niby to nie majątek, ale po co się irytować. A tak wiem, że zapłacę 250 Euro, a walutę kupię w kantorze polując na chwilowe obniżenie kursu.
Da się, ale samolotem… Jak zawsze przy większych odległościach zaczynamy z samego rana. Brak ruchu na drodze nie był najlepszym motywatorem, ale jak zawsze, nie poddajemy się. Dopiero po trzech godzinach łapiemy podwózkę. Stety czy nie, tylko na 300 kilometrów, ale lepsze to niż nic!
Z reguły nie korzystamy po drodze z opcji wyżywienia (czasem kusimy się na gotowe śniadanie), bo posiłek o określonej porze zbyt mocno przywiązuje nas do zegara - trzeba wrócić na konkretną godzinę, a tego nie chcemy. Życie odmierzone zegarkiem prowadzimy na co dzień. W wakacje chcemy przełamać schematy.
Spódnice na wiosnę; Fryzury bob dla 50-latek; Sukienki z cekinami; Płaszcze na wiosnę; Hot trendy; Swetry oversize; Wyprzedaż sukienek; Moda dla kobiet po 50-tce; Modne jeansy męskie; Trapery męskie na zimę; Kurtki puchowe męskie; Trendy mody; Stylowe portfele męskie; Dom. Jak przesadzić storczyka; Jak hodować cytrusy; Ręczniki
nonton drama korea business proposal sub indo. Spis treści1 Lista rzeczy na wakacje w domku holenderskim2 Lista rzeczy na wakacje w wynajętym namiocie willowym3 Lista rzeczy na wakacje w zakwaterowaniu typu Glamping4 Lista rzeczy na wakacje pod własnym Jak to wszystko zapakować do auta?5 15% zniżki na akcesoria kempingowe, odzież i buty turystyczne najlepszych firm 6 w sklepie 7 KOD: GLOBTROTEREK218 Podsumowanie i lista rzeczy pod namiot do pobrania w pdfPlanujecie urlop na kempingu? Rodzinne wakacje pod namiotem? Zastanawiacie się czy o czymś nie zapomnieliście? Bez obaw. Dzisiaj w naszym cyklu Europejskie kempingi podzielimy się z Wami naszą check-listą kempingową. Z nią na bank wszystko spakujecie 🙂 To zestaw rzeczy, które musicie ze sobą zabrać do domku kempingowego, wynajętego namiotu willowego lub pod własny namiot. Do tego praktyczne wskazówki na co zwracać uwagę przy wyborze sprzętu biwakowego i jak to wszystko zapakować do auta 😀 Lista rzeczy na wakacje w domku holenderskimDomki, zwane też mobile homami to w pełni wyposażone domki wakacyjne, z wydzielonymi sypialniami, kuchnią, częścią jadalną oraz łazienką i trzeba zabrać:Poszewki i prześcieradła. Na wyposażeniu domku zwykle są poduszki, koce lub kołdry. Ale nie ma bielizny pościelowej. Musicie zabrać własne lub za dopłatą domówić kempingowe. Wymiary pościeli są standardowe. W większości domków łóżko małżeńskie to 160 x 200, a pojedyncze 90 x 200 cm. Choć mogą się trafić małe odchylenia 😉 Prześcieradła warto zabrać te z gumkami. Na łóżko pojedyncze najlepiej też zabierać duże prześcieradło, bo zdarzyło się nam że standardowe okazywało się za wąskie. Inną opcją jest wzięcie śpiworów lub prześcieradeł do odpalenia kuchenki na śmieciPłyn do mycia naczyń i gąbkaRęczniki papierowe lub kuchenneŚciereczkiPapier toaletowy. Z reguły w domkach na wyposażeniu jest tzw. starter, czyli 1-2 rolki. Warto zabrać ze sobą choć 1 rolkę, by nie zacząć wakacji od niemiłej niespodzianki. Potem zawsze można dokupić 😉Domek kempingowyZobacz: Rodzaje zakwaterowania na kempingu – dokładny opis czego możecie się spodziewać rezerwując domek lub rzeczy na wakacje w wynajętym namiocie willowymNamiot willowy to duży namiot z dwoma lub trzema sypialniami, kuchnią z dużą lodówką, kuchenką i niezbędnymi trzeba zabrać:Poduszki, kołdry / koce i prześcieradła; ewentualnie prześcieradła i śpiworyRęcznikiZapałkiWorki na śmieciPłyn do mycia naczyń i gąbkaRęczniki papierowe lub kuchenneŚciereczkiPapier toaletowyLatarkę, która przyda się szczególnie do wieczornych wizyt w sanitariatach. W namiotach są dostępne lampy, więc wewnątrz jest w miarę dodatkowo zabieramy swój baniak na wodę z kranem. Jest poręczniejszy niż te też lampki przy namiocie 🙂 Takie choinkowe. Rozwieszone na namiocie robią świetny klimat. Mają też zastosowanie praktyczne. Wyróżniają namiot spośród innych identycznych. A to bardzo przydatne gdy wraca się z nocnych animacji czy z wieczornej toalety. Ułatwiają dotarcie do właściwego namiotu szczególnie willowyZobacz: Rodzaje zakwaterowania na kempingu – dokładny opis czego możecie się spodziewać rezerwując domek lub rzeczy na wakacje w zakwaterowaniu typu GlampingGlamping to seria najbardziej komfortowych zakwaterowań. Taki level master domków i namiotów 😉 To nowoczesne domki z pełnym wyposażeniem i namioty z łazienką czy klimatyzacją. Zwykle w cenie macie pościel i ręczniki, więc odpada konieczność zabierania ich z domu. Zostają drobne rzeczy na śmieciPłyn do mycia naczyń i gąbkaRęczniki papierowe lub kuchenneŚciereczkiTabletki do zmywarki – w domkach glampingowych zmywarka jest na wyposażeniu kuchniJeśli nie zabierzecie ich ze sobą to takie drobiazgi bez problemu kupicie w kempingowym glampingowyZobacz: Rodzaje zakwaterowania na kempingu – dokładny opis czego możecie się spodziewać rezerwując domek lub rzeczy na wakacje pod własnym namiotemTutaj będzie zdecydowanie więcej punktów 😉 Ale nie przerażajcie się, to wcale nie oznacza, że trzeba zabrać cały dom i jeszcze pół garażu 😀 tyle duży, żeby bez problemu wszyscy się zmieścili 😉 Najpopularniejsze rodzinne namioty mają zwykle dwie dwuosobowe sypialnie. Ale jeśli potrzebujecie ich więcej, to bez problemu znajdziecie modele z trzema sypialniami, albo namioty modułowe, które można dowolnie łączyć tworząc swoją indywidualną konfigurację. Fajnie jak namiot ma spory przedsionek. Będziecie tam trzymać bagaże, stół i krzesła, dlatego nie może być mikroskopijny. Przedsionek w naszym namiocie ma 6 m2 i to w zupełności nam wystarcza. Warto pamiętać o tym, że parcele na kempingach są różnej wielkości i musicie też na nich zmieścić samochód. Dlatego nie ma też co szaleć i zabierać jakieś ogromne namioty, bo potem możecie mieć problem, żeby na parceli się zmieścić. Nasz namiot ma długość 610 cm i szerokość 210 cm. Czasem wchodził na cechą namiotu jest sposób jego rozkładania i składania. Obecnie prym wiodą namioty samo-rozkładający się i faktycznie jest to opcja, która potrafi oszczędzić sporo czasu. Warto więc zabrać taki namiot, który szybko można też uwagę na wentylację namiotu – na ilość i umieszczenie okien wentylacyjnych. Im więcej otwieranych i zabezpieczonych moskitierą tym lepiejOstatnio pojawiły się również namioty z UV. To też opcja warta zastanowienia. Sami mamy budkę kempingową z UV, o której napiszemy kilka punktów niżej, ale już teraz potwierdzamy, że faktycznie w takiej budce jest zdecydowanie chłodniej niż w się przyda przy rozbijaniu namiotu?Filmik instruktażowy 🙂 Każdy namiot ma instrukcję obsługi, ale czasem dłużej się ją rozszyfrowuje niż rozkłada się namiot. Dlatego my ściągnęliśmy na telefon film jak rozkładać i składać namiot. Genialna rzecz 😉 Jeśli producent Waszego namiotu nie przygotował video to sami go nagrajcie. I tak koniecznie trzeba rozłożyć namiot przed wyjazdem, żeby sprawdzić czy nie ma uszkodzeń fabrycznych. Wtedy warto nagrać sobie taką ściągę krok po kroku. Filmik szczególnie przyda się tym, którzy wyjeżdżają pod namiot raptem 1-2 razy w roku i po prostu nie pamiętają co i z czym trzeba połączyć 🙂Dodatkowe śledzie. Zawsze warto mieć zapas, szczególnie jeśli podczas jednego wyjazdu rozbijacie się w kilku miejscach. Często się zdarza, że śledź się wygnie, połamie lub nie da się go wyciągnąć z do wbijania śledzi, żeby nie musieć biegać po okolicy w poszukiwaniu odpowiedniego kamienia 😉 Młotek najlepiej metalowy, nie gumowy czy kauczukowy – gdyż tymi młotkami bardzo ciężko wbija się śledzie w mocno utwardzone lub żwirowate parcele i szybko się zużywają (guma/kauczuk się kruszy).Dorzućcie też uchwyt do wyciągania śledzi. Przyda się przy składaniu do spaniaKarimaty – zdecydowanie najtańsza i najmniej komfortowa maty samopompujące czy łóżka polowe – zdecydowanie wygodniejsze 😉 ale zajmujące sporo więcej (sprawdźcie przed wyjazdem zakres temperatur w jakich należy ich używać tak, żeby na wakacje w Hiszpanii nie zabrać przypadkiem śpiworu zimowego 😉 )Przy sporych upałach przydają się prześcieradła turystyczne. To takie bawełniane wkładki do do materaca. Na początku mieliśmy nożną, ale pompowanie trwało wieki. Potem kupiliśmy ręczną, co trochę przyspieszyło pompowanie i spuszczanie powietrza. Ale teraz dojrzewamy do zakupu elektrycznej 😉My od kilku lat korzystamy ze Sleepin’Bed dostępny w jednej ze sportowych sieciówek. To dwuosobowy materac, z prześcieradłem, doczepianą kołdrą i dwoma poduszkami. Z czystym sumieniem możemy polecić 🙂Stolik i krzesłaStolik i krzesła to kolejne rzeczy poprawiające komfort wypoczynku. Na czymś przecież trzeba postawić talerz, kubek czy pograć w planszówki. Musi być też odpowiednio duży, by całą rodziną wspólnie zjeść śniadanie przy stole. Ważną rzeczą jest, żeby miał regulowaną wysokość nóżek. Często można wykręcić dolną część nóżki, by dopasować stół do nierówności naszego stołu dołączone są cztery kempingowe taborety. Jeśli to są jedyne siedziska w namiocie to po jakimś czasie zapragniecie czegoś z oparciem. Dlatego warto też wrzucić do samochodu składane krzesła kempingowe. Będzie Wam dużo i kuchenkaStrzałem w 10 był zakup kempingowej lodówki. Takiej, której system chłodzenia to nie jeden wentylatorek i trochę styropianu, lecz umożliwiającej chłodzenie do dowolnie ustawionej temperatury, ba nawet mrożenia 😉 Genialna rzecz! Dzięki niej zakupy robimy raz na kilka dni w najbliższym supermarkecie, który jest znacznie tańszy niż kempingowy. Nie dość, że się nic nie psuje to jeszcze łyk schłodzonego napoju podczas upałów jest bezcenny 😉 Minusem takiej lodówki jest jej wielkość i waga. Nam zajmuje sporo bagażnika. Ale coś za coś 😉Musimy Wam też tu napisać, że na niektórych kempingach istnieje możliwość wypożyczenia lodówki na miejscu. W większości przypadków wygląda to tak, że pracownicy kempingu dowożą Wam lodówkę na parcelę. Ale widzieliśmy też małe kempingi, gdzie lodówki umieszczone były w jednym miejscu i dostaje się dostęp do kuchenki stanowią kuchenki gazowe. My korzystamy jednak z jednopalnikowej kuchenki indukcyjnej. Nie musimy się wtedy martwić o to na ile starczy nam gazu i pamiętać o zapałkach 😉Z innych sprzętów kuchennych, które się przydają, wymienię jeszcze czajnik elektryczny i toster. Co prawda zdarzyło nam się parokrotnie wysadzić czajnikiem korki 😉 Ale kto nie ryzykuje ten nie pije o poranku ulubionej kawki 😀Gdy idziemy na plażę czy na wycieczkę, chłodne napoje czy jedzenie zabieramy do torby termicznej z wkładami kuchenne i wyposażenie kuchni kempingowejskładany mebel kuchenny to spora talerze, kubki, sztućce, garnek z pokrywką, patelnię z osłoną na pryskający tłuszcz, durszlak, chochelkę, trzepaczkę, komplet noży kuchennych, packi, przyprawy, deskę do krojenia i składana miska turystyczna do przenoszenia brudnych kuchenne, ręczniki, płyn do mycia naczyń i gąbka. polecamy też składany kanister na wodę z kranikiem, choć zamiast niego można korzystać z butelek po i oświetlenie w namiocieŻeby korzystać z prądu musicie mieć specjalną przejściówkę do podpięcia się do skrzynki z prądem. To trzybolcowa wtyczka do kupienia w sklepach z wyposażeniem do kamperów i przyczep. Bez niej nie podepniecie się do przewidzieć jak daleko Wasza parcela będzie oddalona od puszki z prądem. Czasem jest tak, że puszkę macie tuż przy parceli, a czasem trzeba pociągnąć kabel przez całą alejkę. My mamy dwa przedłużacze zewnętrzne, każdy o długości 50 metrów. Nigdy nam nie zabrakło, ale czasem kabla było na są też przedłużacze z wyłącznikami. My mamy dwa, każdy z kilkoma gniazdkami. Im więcej tym lepiej, unikniecie walki o gniazdka do ładowania telefonów i innych sprzętów elektronicznych 😉Korzystamy z lampek turystycznych ładowanych przez USB. Starczają na długo, więc nie ma konieczności częstego ładowania. W każdej sypialni mamy jedną taką lampkę + dodatkowo dwie czołówki, która przydają się gdy poruszamy się po kempingu wieczorami czy w bajerem jest też rozwieszenie na namiocie lampek choinkowych. Nie dość, że robi się fajny klimacik, to jeszcze wieczorami łatwo trafić do właściwego “domu” 😉Przeciwsłoneczna budka wcześniej, że korzystamy również z budki kempingowej. Ma ona poszycie UV, przez co jest w niej znacznie chłodniej niż w namiocie. W budce urządziliśmy sobie kuchnię i jadalnię. Stoi tu stół, lodówka, szafka kuchenna i krzesła. Budka ma dwa wielkie, odpinane okna zabezpieczone moskitierą. Dzięki temu nie straszne nam muchy czy komary 😉 Do budki dokupiliśmy podłogę kempingową, dzięki czemu mamy zabezpieczenie przed deszczem. Warto jednak rozłożyć też taką podłogę przed samym namiotem, unikniemy wtedy wnoszenia piasku do środka przydatne rzeczy na kempinguDo rzeczy, które trzeba zabrać dopisujemy spray na insekty. Psikamy nim najbliższą okolice namiotu i wejście, dzięki czemu unikamy wizyty mrówek i innych insektów. Zabieramy też zmiotkę, szufelkę i worki na na każdym kempingu jest samoobsługowa pralnia. Monety potrzebne do uruchomienia pralki kupuje się na recepcji. Podpowiemy, że dużo lepiej sprawdzają się kapsułki do prania zamiast proszku. A żeby rozwiesić pranie czy chociaż ręczniki potrzebny będzie sznurek i zabierzcie też samoprzylepne łatki do tropiku i podłogi w razie ewentualnego rozdarcia namiotu, czy to wszystko zapakować do auta?Poza wymienionymi rzeczami potrzebujemy jeszcze zapakować ubrania, buty, sprzęt elektorniczny, kosmetyki, rzeczy na plażę, hulajnogi dla całej rodziny, piłkę do nogi i tysiące innych klamotów 😉 To czy się zapakujemy w głównej mierze zależy od tego jak dużym autem podróżujemy. My dotychczas jeździliśmy na kempingi autem typu kombi i minivan, więc przestrzeni w bagażniku było trochę 😉 Co nie zmienia faktu, że jechaliśmy zapakowani po dach, wykorzystując każdą wolną się do toreb podróżnych, a nie do walizek. Torby są dużo bardziej elastyczne i łatwiej je “zgnieść”. Najcięższe rzeczy lądują na dnie bagażnika, a górę dopychamy lżejszymi rzeczami. Całość zabezpieczamy siatką przymocowaną do zagłówków i specjalnych uchwytów w pole do popisu daje też box dachowy, gdzie lądują lekkie i duże rzeczy tj. np. parasol plażowy, piłki itp. oraz ubrania. Te ostatnie pakujemy w lekkie, składane torby turystyczne. Czasem też wykorzystujemy worki na śmieci. Tylko z boxem jest tak, że po przyjeździe na kemping musimy go zdemontować. Wynika to z tego, że praktycznie wszystkie parkingi we Francji, Włoszech czy Hiszpanii mają ograniczniki dla aut powyżej 2,10 – 2,20 m. I nasz van z boxem już się nie mieści 🙁15% zniżki na akcesoria kempingowe, odzież i buty turystyczne najlepszych firm w sklepie KOD: GLOBTROTEREK21Podsumowanie i lista rzeczy pod namiot do pobrania w pdfJak pisaliśmy tego posta to sobie pomyśleliśmy “o matko, ile tych rzeczy jest!” 😉 Ale to tylko tak przerażająco wygląda. Zobaczcie nasz film, w którym wszystko to podsumowujemy: Akcesoria kempingowe dostępne na rynku są naprawdę sprytne i dobrze przemyślane. Zajmują mało miejsca, są kompaktowe i łatwe w transporcie. Mamy też dla Was przygotowaną gotową ściągę z rzeczami na kemping, którą znajdziecie w naszym przewodniku “Bezpieczne wakacje na kempingu”Lista rzeczy na kemping. Pobierz nie zapominajcie o najważniejszej rzeczy, koniecznie zabierzcie dobry humor 🙂 Jeśli macie jakieś pytania odnośnie tego co zabrać na wakacje na kemping to śmiało piszcie w komentarzach. Zapraszamy Was też na naszą grupę na Facebooku – CAMPINGI W EUROPIE, gdzie plotkujemy sobie o kempingach, wrzucamy zdjęcia, filmy i sporo fajnych informacji kempingach.
blocked napisano: 17:12 Edytowano: 12:02 Co zabrac na wakacje? Kiedy zabieramy się za pakowanie rzeczy na wakacyjny wyjazd zawsze pojawiają się problemy... W co mam się zapakować? Jakie rzeczy wziąć? Czy niczego nie zapomnę? Pomocą może się okazać lista potrzebnych ubrań i innych przedmiotów. Sama ułożyłam najpierw taką listę i pakując się niczego nie zapomniałam ;)Bagaż podręczny:1. Dokumenty takie jak legitymacja szkolna, Telefon komórkowy + ładowarka do Odtwarzacz mp3/mp4, aparat fotograficzny + ładowarki oczywiście ;)4. Chusteczki Podpaski, Coś dla zabicia czasu w podróży. Może to być książka, notes do rysowania, karty albo jakieś przenośne główny:1. Skarpetki3. Kostium kąpielowy (Jeśli jedziesz nad morze).4. Kapelusz albo chustka na głową na upalne i słoneczne Bluzki:- z długim rękawem- t-shirt- na ramiączka6. Spodnie:- jedna para długich- do kolan- szorty7. Możesz wziąć sukienkę (Ale jedną, po co ci więcej?)8. Bluza, sweter i kurtka Buty:- klapki, japonki- trampki- sandałki- buty górskie, jeżeli wybierasz się w Okulary przeciwsłoneczne11. Piżama12. RęcznikiKosmetyczka:1. Szczoteczka i pasta do Kremy, których Szczotka do Gumki do Maszynka do golenia/ krem do Kosmetyki jakich Obcinacz/ pilnik do nadzieję, że ta lista pomoże Wam choć trochę w mozolnych pakunkach :) Poradniki z kategorii
Urlop tuż tuż, a jedyne co wiesz to to, że nie chcesz jechać z biurem podróży. Nocleg, transport, atrakcje – jest jeszcze czas. A może go już nie ma, bo już przecież TAK PÓŹNO. To co? Zabieramy się do planowania wakacji z dzieckiem za granicą? Jak zorganizować samodzielne wakacje z dzieckiem? Niby nic trudnego, a jednak wciąż odkładasz to w czasie, bo nie wiesz od czego zacząć. Powiem jedno, najważniejsze to ZACZĄĆ, a najtrudniej po prostu wyjść z domu! Szkoda byłoby mieć możliwość, a na wakacje nie pojechać. Jak się za to zabrać? Żeby było łatwiej i klarowniej zebrałam wszystko w punkty, które najlepiej jest zrobić po kolei: Spis treściSkonsultuj wyjazd z lekarzem pediatrą Zastanów się gdzie chcesz jechać i kiedy możesz?Temperatury w krajach, które można odwiedzić polskim latem:Załatw formalnościPoszukaj biletów lotniczych Korzystaj z udogodnień dla rodziców podróżujących z dziećmiZaplanuj trasę samochodemZnajdź noclegJeśli nie hotel to co? Gdzie spać z dziećmi na wakacjach za granicą?Zaplanuj dojazd do hoteluNie zapomnij o jedzeniuPoszukaj atrakcji** Dobrze się spakuj! Skonsultuj wyjazd z lekarzem pediatrą Jeśli masz obawy co do wyjazdu, najlepiej będzie jeśli zapytasz o zdanie zaufanego pediatry. On zna historię zdrowotną Twojego dziecka i najlepiej wie, czy jest gotowe na taki wyjazd. Oczywiście lekarz to też człowiek, ma swoje lęki i obawy… dlatego gdyby lekarz powiedział mi, że moje dziecko nie może jechać na wakacje (a nie ma żadnych problemów zdrowotnych) bo jest za małe, a ma dajmy na to 5 miesięcy, to zapytałabym jednak o powody. Lekarz dodatkowo podpowie Ci, o jakich szczepionkach powinnaś pamiętać przed wyjazdem albo gdzie ewentualnie powinnaś nie jechać ze względów medycznych. Jeśli chcesz lecieć gdzieś w tropiki, warto skonsultować się z lekarzem medycyny podróży. Lekarz, albo dobry farmaceuta, to także doskonała osoba, która podpowie Ci, co powinno znaleźć się w Twojej apteczce. Z naszą córką pojechaliśmy pierwszy raz na kilka dni nad Bałtyk (350 km z Wrocławia) kiedy miała 5 tygodni. Pierwszą zagraniczną podróż „do ciepłych krajów” odbyła mając 5 miesięcy (wrzesień). Jako 13-miesięczniak była za oceanem, 3 tygodni w podróży samochodem. Jeśli chodzi o tropikalne przygody, to pierwsza była Fujairah w ZEA, ale niedawno wróciliśmy z naszego 100 dniowego wjazdu do Azji z 2 dzieci i pierwsze co zrobiliśmy, to właśnie konsultacje pediatry i lekarza medycyny podróży. Zastanów się gdzie chcesz jechać i kiedy możesz? Jedna rzecz to oczywiście termin urlopu i to jak jesteś elastyczny. Druga to pogoda i to do niej musisz się dostosować. Może okazać się bowiem, że miejsce do którego chcesz lecieć np. Tajlandia ma od czerwca do października porę deszczową i lepiej tam nie lecieć. Pamiętaj też o czymś tak prozaicznym jak to, że w „ciepłych krajach” jest ciepło… nawet bardzo, a nad Bałtykiem bywa zimno. Bądź tu teraz mądry co wybrać. Jeśli możesz to spróbuj pojechać na wakacje z małymi dziećmi w miesiące, w którym nie jest w danym miejscu najcieplej. Chorwacja z maluchami w szczycie sezonu to naszym zdaniem nie najlepszy pomysł. EDIT: wszystko da się zrobić, tylko trzeba się dobrze przygotować :) daliśmy radę w tropikach! ba! My jak my, ale dały radę nasze dzieci. Na jednej z podróżniczych grup przeczytaliśmy komentarz, że czyjeść dziecko dostało udaru słonecznego siedząc w cieniu nad Bałtykiem. Biorąc pod uwagę upały jakie nawiedzają Polskę od kilku lat nigdzie nie można czuć się „bezpiecznym” Ja Bałtyk uwielbiam, ale niestety zawsze mam „szczęście” do deszczu i to takiego przez kilka dni. . Mamy na swoim koncie Chorwację w połowie sierpnia (żar lał się z nieba) i objazdówkę po Turcji … też w połowie sierpnia. Byliśmy wtedy jednak sami i… wolelibyśmy tego nie powtarzać jeśli byśmy nie musieli :) :) :). Choć może akurat tak trafiliśmy. Lubię ciepło, ale bez przesady. Z córką byliśmy na greckim Kosie we wrześniu, w emirackiej Fujairah w listopadzie (czyli trochę po sezonie, ale jeszcze przed ichniejszą zimą), a i na podróż po Stanach wybraliśmy sobie „przed sezonem”. Zupełnie inaczej było w Azji. Tu było gorąco. Nawet bardzo. Pamiętaliśmy jednak by dużo pić, chronić się przed słońcem i na ogół wybieraliśmy hotele z klimatyzacją. Temperatury w krajach, które można odwiedzić polskim latem: Kraj \ Temp | h słońca Czerwiec Lipiec Sierpień Wrzesień Grecja 28 / 10 h 31 / 12 h 31 / 11 h 28 / 11 h Chorwacja 26 / 8 h 30 / 11 h 30 / 11 h 25 / 11 h Włochy 24 / 9 h 27 / 10 h 27 / 9 h 23 / 7 h Wyspy Kanaryjskie 28 / 9 h 28 / 9 h 29 / 9 h 27 / 8 h Tajlandia 31 / 6 h 30 / 5 h 30 / 5 h 30 / 5 h Dominikana 31 / 7 h 32 / 8 h 32 / 8 h 31 / 8 h Meksyk 31 / 7 h 31 / 7 h 31 / 7 h 31 / 7 h Od niemal dwóch tygodni jesteśmy we Włoszech. Codziennie mamy powyżej 30 stopni, słońce pali niemiłosiernie. Ochłodę znajdujemy w basenie i klimatyzowanym domu. Tylko raz (wczoraj) padało i bardzo zmarzliśmy w 20 stopniach. Jeśli jesteśmy już przy wyborze wakacyjnej destynacji, to pamiętajcie o stronie MSZ-u gdzie znajdują się aktualne informacje na temat miejsc, do których nie powinno się podróżować. Warto jednak wczytać się dokładnie w komunikat, bo może okazać się, że dotyczy to jakiegoś regiony w danym kraju. Pamiętajcie też by zarestrować się w systemie Odyseusz, tak żemy Ministerstwo Spraw Zagranicznych miało świadomość, że aktualnie przebywacie w danym kraju na wypadek jakiejś tragedii. Wydarzenia ostatnich lat pokazały, że nawet w środku Europy może być taka konieczność. > Załatw formalności Jeśli lecisz na wakacje w obrębie Europy wystarczy Ci dowód osobisty (dla dziecka też musisz go mieć!). Jeśli lecisz gdzieś dalej, pamiętaj o ważnym paszporcie (zazwyczaj powinien być ważny przez min. 6 miesięcy od przekroczenia granicy). Czasem konieczna jest też wiza, jak jest w przypadku Stanów Zjednoczonych. Warto pomyśleć także o wyrobieniu karty EKUZ, która uprawnia Cię do korzystania z opieki medycznej na terenie Unii Europejskiej. Trzeba jednak wiedzieć, że taka karta nie pokrywa kosztów leczenia we wszystkich placówkach, a także kosztów transportu chorego do kraju. Dlatego mimo posiadania karty EKUZ warto pomyśleć o dodatkowym ubezpieczeniu (my w Azji mieliśmy Diners Club). Dodatkowe ubezpieczenie to 100% must have. Ewentualne koszty leczenia są bardzo drogie, więc pamiętajcie o odpowiednio wysokim zabezpieczeniu. W Azji ubezpieczyliśmy się na 600 tys. kosztów leczenia. Pomyśl jak zamierzasz placić za granicą? Naszym zdaniem warto założyć kartę walutową np. Revolut, w któej kursy walut są zdecydowanie lepsze niż w kantorach, a i używanie karty i aplikacji jest bezpieczniejsze i wygodniejsze niż przewożenie gotówki. Poszukaj biletów lotniczych Jeśli chcesz lecieć samolotem, to zacznij od samolotu! Może okazać się, że bilety będą mega drogie. My tak mieliśmy kiedy chcieliśmy spędzić Sylwestra na Wyspach Kanaryjskich. Bilety lotnicze kosztowały więcej niż przelot+***hotel+HB z dobrego biura podróży. Poza tym, jeśli nie jesteś zbytnio przywiązany do celu wycieczki, szukając okazji cenowej możesz znaleźć bilety w zupełnie innym miejscu w tak atrakcyjnej cenie, że aż żal będzie nie skorzystać. Jeśli masz dużo czasu do wylotu, warto pośledzić oferty, bilety z dnia na dzień mogą mieć różne ceny (zarówno niższe jak i wyższe). Jeśli znajdziesz bilet w zadowalającej Cię cenie – kupuj go od razu i więcej nie sprawdzaj cen ;) Tanich ofert cenowych możesz poszukać tutaj. Warto także korzystać z podpowiedzi Fly4Free, oferty lotów czarterowych biur podróży lub chociażby oferty Szalona Środa w LOT. Jeśli to Wasz pierwszy lot samolotem, to zwróćcie uwagę na to, o której godzinie są wyloty, powroty oraz jak długi jest lot. Może okazać się to dla Ciebie kluczowe przy podejmowaniu decyzji. Z naszego doświadczenie powiem, że dziecko (przynajmniej nasze) aklimatyzuje się bardzo szybko i jak jest zmęczone to śpi w wózku, nosidle, czy na ręku, dużo gorzej z rodzicami, którzy później chodzą jak zoombie, a opiekować się maluchem trzeba. Nawet w takiej scenerii :). Korzystaj z udogodnień dla rodziców podróżujących z dziećmi Decydując się na tanie linie lotnicze, zwróć dokładnie uwagę na to jaki bagaż Ci przysługuje, w różnych liniach lotniczych walizki mają różne rozmiary i różne rzeczy możesz wnieść na pokład. Dowiedz się jakie są dodatkowe koszty bagażu itp. Warto też zwrócić uwagę, czy nasza oszczędność nie jest pozorna, bo może okazać się, że bilet owszem jest bardzo tani, ale np. z Berlina (dochodzą zatem koszty dojazdu do Berlina), a lotnisko na które leci samolot jest bardzo daleko od „cywilizacji” (droższy dojazd do hotelu). Czasem „droższe” linie nie wychodzą wcale tak drożej. Jeśli jesteśmy już przy biletach lotniczych i lataniu, to lecąc z małym dzieckiem nie bój się korzystaj z pierwszeństwa. Naprawdę, ludziom czekającym na odprawę też zależy na tym, żeby Twoje dziecko było grzeczne i nie rozniosło kolejki. Nasz ostatni lot odbyliśmy Wizzairem tylko z bagażem podręcznym. Mogliśmy wziąć na pokład wózek dla dziecka. Oprócz wózka, dziecku przysługiwał także dodatkowy, mały bagaż podręczny. Niestety z regulaminu Wizzair (przynajmniej w tamtym momencie) wcale jasno nie wynikało, czy dziecku przysługuje darmowy wózek + mały bagaż, czy tylko jedno z nich. Dopiero na lotnisku w Katowicach obsługa Wizzair potwierdziła nam ostatecznie wersję wózek + bagaż. Wątpliwości rodzi też możliwość przewożenia fotelika samochodowego. W wielu liniach lotniczych można nadać fotelik w luku bagażowym, a jeśli Wasz fotelik spełnia odpowiednie normy, a Wy macie wykupione miejsce siedzące dla malucha możecie wnieść go na pokład samolotu. Zaplanuj trasę samochodem Jeśli planujesz dojechać samochodem, zacznij od kolejnego punktu, a potem planuj sobie trasę. Jadąc z dzieckiem musisz wiedzieć, czy dacie radę pokonać całą trasę na jeden raz, czy będziecie musieli robić dłuższe przerwy. My zazwyczaj staramy się jechać ciągiem 3-4 godziny, potem postój i jedziemy dalej. Podczas naszej podróży po Stanach tak poustawialiśmy trasę by dziennie maksymalnie spędzać te 3-4 godziny… choć nie zawsze się udawało i tak S. zrobiła totalny bunt na środku Doliny Śmierci, bo już nie mogła znieść jazdy samochodem. Na szczęście był sklep, w którym mogliśmy się zatrzymać. Co biorąc pod uwagę, że byliśmy na pustyni nie było takie oczywiste. Wiem, że niektórzy jadąc np. do Chorwacji robią sobie 1-2-3 noclegi po drodze. Przy okazji zwiedzając okolice, tak aby podróż nie była zbyt męcząca. Niektórzy też decydują się na jazdę nocą. My jeszcze tak nie próbowaliśmy, bo nie chciałabym biegać po nocy po parkingu za córką, która akurat nie chce spać, a potrzebuje rozprostować sobie nogi. Poza tym w mojej głowie rodzi się pytanie jak przeżyć kolejny dzien, kiedy rodzice są nieprzytomni po zarwanej nocce, a dziecko wyspane chce zdobywać świat. Mówiąc o podróży samochodem trzeba wspomnieć też o dobrym GPS – my polecamy darmowe, offline’owe mapy Here We Go na telefon – oraz o winietach na drogi w krajach, przez które będziesz przejeżdżać. Więcej informacji znajdziesz na stronach Polskiego Związku Motorowego (np. tu) Znajdź nocleg Najpierw musisz zdecydować się, czy chcesz cały pobyt spędzić w jednym miejscu, czy może w kilku różnych? Później najlepiej skorzystaj z dostępnych wyszukiwarek, np. W przejrzysty sposób dostaniesz wszystko na tacy. Oczywiście warto porównać ofertę, z tym co proponuje hotel na swojej stronie, ale bardzo często booking ma dużo lepsze ceny. Przy okazji możecie zgarnąć 50 zł zniżki zakładając konto poprzez nasz LINK (a potem koniecznie skorzystaj z naszej wyszukiwarki :)). Na bookingu masz opcje wyszukiwania po filtrach. Jeśli podróżujesz z dzieckiem znajdziesz tu takie istotne filtry jak: „plac zabaw dla dzieci”, „basen”, „pokoje rodzinne”, „balkon”. Prócz tego oczywiście opcje wyboru po rodzaju obiektu, cenie, ilości gwiazdek, ocenie innych gości. > Jeśli nie hotel to co? Gdzie spać z dziećmi na wakacjach za granicą? Inną propozycją jest serwis Airbnb (mamy dla Ciebie 100zł zniżki na pierwszy wyjazd klikając tu :). Airbnb, to opcja wynajmu domu, mieszkania, lub pojedynczego pokoju zamiast hotelu. Szczególnie fajna opcja, jeśli podróżujecie większą ekipą (czy to rodziną, czy z przyjaciółmi). Możecie znaleźć ciekawe mieszkania z kilkoma sypialniami i łazienkami + częścią wspólną. My tak znaleźliśmy piękne mieszkanie w centrum Lizbony. Tutaj także macie opcję wyszukiwania po filtrach, ale mi osobiście bardzo brakuje takiej informacji jak: „dostępny plac zabaw”. Jest za to informacja o dostępności łóżeczka dziecięcego, krzesełka, czy sprzętów AGD. Są tez oczywiście kempingi, których nie trzeba (a przy tych najlepszych nawet nie można) zostawiać na ostatnią chwilę. My z córką jeszcze nie spaliśmy, ale kiedy byliśmy w Chorwacji ze znajomymi spaliśmy tutaj i bardzo nam się podobało. Możecie też jechać i szukać w ciemno. Ja nie lubię. Za bardzo mnie to stresuje. Zdecydowanie wolę mieć wszystko wcześniej nagrane przez Internet. Szczególnie teraz, kiedy podróżujemy z dzieckiem. Nie znaczy to, że jadąc na długi wyjazd objazdowy mamy już z góry pobookowane hotele. Nie mamy:). Planujemy pierwsze dni, a potem staramy się rezerwować coś z 2-3 dniowym wyprzedzeniem. Z jednej strony wiemy, gdzie będziemy spać za te 2-3 dni, a z drugiej możemy jeszcze w miarę elastycznie zmieniać trasę, bo rezerwacje mamy tylko na 2 dni wprzód. Jest też małe ale… jadąc w popularne miejsca w trakcie sezonu, może być problem ze znalezieniem noclegów z dnia na dzień (lub nawet z tygodniowym wyprzedzeniem). Jeśli więc planujesz wyjazd z szczycie sezonu, zaplanuj noclegi z nieco większym wyprzedzeniem. Zaplanuj dojazd do hotelu Jeśli lecisz samolotem, to zastanów się jak dojedziesz do hotelu. Lotnisko zazwyczaj położone jest daleko od miasta. Na lotniskach zazwyczaj są taksówki, ale zdecydowanie lepiej sprawdzić, czy rzeczywiście są i ile może kosztować przejazd (nie dajcie się naciągnąć). Podobnie z komunikacją zbiorową. Najprostszym rozwiązaniem jest wypożyczenie auta na lotnisku od razu po przylocie, wtedy na spokojnie dojedziesz w dowolne miejsce. Drugim rozwiązaniem są tzw. Shuttle bus – autobusy z lotniska do hotelu niedaleko lotniska. Często są darmowe i często kursują całą dobę, ale jeśli masz zamiar z nich skorzystać, upewnij się wcześniej, czy na pewno kursuje non stop i czy nie jest dodatkowo płatny. W Los Angeles okazało się, ze bus kursuje tylko do godziny 13 (a wcześniej byliśmy przyzwyczajeni do 24h serwisu), więc po przyjeździe na miejsce okazało się, że mamy problem, bo początkowo żadna taksówka nie chciała nas wziąć bez fotelika, który mieliśmy zamówiony w wypożyczalni dopiero następnego dnia razem z autem. Jeśli planujesz wypożyczyć samochód, to lepiej zrób to przed wyjazdem. Rezerwacja będzie szybsza, prostsza i często tańsza. Sprawdź też tutaj krótki poradnik jak wypożyczyć auto (już wkrótce u nas na blogu). Nie zapomnij o jedzeniu Co będziesz jeść? Zobacz, czy w okolicy miejsca, w którym się zatrzymasz są sklepu i restauracje, tak abyś nie musiał siedzieć przez cały urlop głodny. Jadąc do kurortu, nie powinieneś mieć z tym problemu. Tam restauracji i sklepów jest aż na pęczki. Jeśli jednak szukasz spokoju i Twój hotel będzie na uboczu, może się okazać, że najbliższy sklep, czy knajpka będzie kilka (kilkanaście??) kilometrów od miejsca noclegu! To zdecydowanie mniejszy kłopot jeśli jedziesz na wakacje samochodem. Jeśli samolotem i nie wynajmujesz auta to… pomyśl o tym wcześniej żeby nie być skazanym wyłącznie na ofertę hotelu. Pomoże Ci np. google maps. My tak mieliśmy w Emiratach, obok naszego hotelu była jedynie stacja benzynowa… a tak to pustynia :). Chyba, że skorzystasz z oferty hotelu w którym śpisz: BB, HB, albo od razu All Inclusive. Dowiedz się, często to nie są tak duże koszty jak się wydają. Jesteśmy raczej z osób, które na wakacjach nie gotują. Lubimy smakować lokalnej kuchni. Mamy jednak ze sobą jedzenie „na wszelki wypadek” dla dziecka”: owoce, ciasteczka, herbatniki, chrupki kukurydziane, wodę, soczki i słoiczki z zupkami na naprawdę duży głód. Teraz, jak masz już na pokładzie trzylarkę to nie mam obawy, że nic jej nie posmakuje. Chociaż w sumie wcześniej też nie miałam obawy bo… karmiłam córkę piersią przez 20 miesięcy (sic!) tylko wtedy miałam świadomość, że jak nie posmakuje jej obiad, to nie umrze z głodu :). > Poszukaj atrakcji Ludzie jeżdżą na wakacje z różnych powodów. Niektórym wystarczy plaża i morze, inni potrzebują trochę atrakcji. Naszym zdaniem, zawsze, nawet jeśli jedziesz gdzieś tylko po to żeby wypocząć, warto „coś zobaczyć” i to COŚ pokazać dzieciom. Siedzenie na hotelowej plaży przez bite 7, czy 14 dni jest nudne… choć oczywiście podróżując z dziećmi (bez dzieci w sumie też) nie można przesadzać też w drugą stronę i czasem warto sobie odpocząć. albo tak: Poczytaj wcześniej o miejscu, do którego jedziesz. Zbieraj informacje. Poszperaj w necie, może jacyś blogerzy wcześniej tam byli i zdradzają co warto zobaczyć, a co można sobie odpuścić. Porozmawiaj ze znajomymi, którzy tam byli. Kup przewodnik, albo chociaż wydrukuj sobie mapkę z Internetu i pozaznaczaj najciekawsze miejsca, które wydają się być interesujące, a później wybierz to, co Cię zainteresuje najbardziej. Rozmawiaj z ludźmi na miejscu. Na pewno podzielą się z Tobą swoimi opiniami. W turystycznych miejscowościach z pewnością funkcjonuje wiele biur podróży oferujących lokalne wycieczki. Często spotkasz tam Polaków. Na przykład na Dominikanie funkcjonują dwa lokalne polskie biura podróży, które oferują wycieczki po wyspie. Nawet jeśli nie zdecydujesz się na ich ofertę, możesz podpatrzeć trasy zwiedzania i popularne miejscówki. Radą posłużą Ci na pewno w recepcji hotelu, albo właściciele apartamentu. Warto z tego skorzystać, choć absolutnie nie można się do tego ograniczać. Zwiedzać atrakcje możesz: wynajętym samochodem, komunikacją miejską, z lokalnymi biurami podróży. My zawsze wynajmujemy sobie samochód, niezależnie od tego czy jedziemy sami, czy z biurem podróży, więcej o tym pisaliśmy tutaj. Korzystamy też z lokalnych biur podróży (mają zdecydowanie lepsze ceny i są mniej komercyjne niż rodzimi operatorzy). A! Warto mieć też ze sobą papierową poglądową mapę, na której zaznaczycie atrakcje, które chcecie zobaczyć. Jeśli nie wydrukujecie jej w domu, dostaniecie jej w hotelu warto udać się do Informacji Turystycznej, albo w ostateczności kupić. Po Azji jesteśmy przyzwyczajeni do darmowych map i byliśmy bardzo zdziwieni, że w Wenecji nie było takiej opcji, a mapa Wenecji ktosztowała. > ** Dobrze się spakuj! Nie będę Ci tu teraz podpowiadać co wziąć na wakacje. Na pewno masz już swoje patenty. Przypomnę tylko o tym, żeby mieć ze sobą pieniądze w ichniejszej walucie, albo euro lub dolary, do wymiany. Przydadzą Ci się już na początku kiedy trzeba będzie zapłacić za taksówkę, kupić dziecku zimny sok, albo dać napiwek bojowi hotelowemu ?. Upewnij się też, że masz niskie nominały, głupio przecież poprosić boya hotelowego, żeby wydał resztę z napiwku :). Prócz tego jadąc z dzieckiem, musisz pamiętać o kilku sprzętach. Dobry wóz(ek) Tu wszystko zależy od wieku dziecka i od tego co zamierzasz na tych wakacjach robić. Na wakacjach w Emiratach odpuściliśmy sobie wózek (córka miała 18 miesięcy), bo to był wyjazd głównie wypoczynkowy. Owszem wynajęliśmy samochód i pojeździliśmy po okolicy, ale z samochodu wychodziliśmy w kilku miejscach, max na 1 godzinę. Sara była już na tyle duża, że spokojnie leżała/siedziała na hotelowym leżaku (taaaaaak… siedziała :)), a ja nie miałam obaw, że się sturla, jak to było na Kosie, gdzie zabrałam wózek. Inaczej było też w Azji, gdzie przez 100 dni naprawdę dużo chodziliśmy. Tu bez dobrego, małego, zwinnego i lekkiego (bo kilkumiesięczniak przecież nie zawsze może jeszcze siedzieć) wózka nie wyobrażam sobie tego wyjazdu. U nas świetnie sprawdził się w tej roli „samolotowy” Baby Monsters Kuki. Ma tą zaletę, że jest na tyle mały, że bez problemu bierzesz go ze sobą do luku bagażowego na pokład samolotu (przejedzie nawet między fotelami) i później nie musisz czekać aż obsługa Ci go dostarczy. Na tyle lekki, że nie przeszkadzał nam podczas 35 tyś km w Azji. I na tyle uniwersalny, że jeździła nim i 3 letnia Sara i kilkumiesięczna Iga (w momencie startu miała 7 miesięcy). Więcej na temat wózka wkrótce przeczytasz w naszej recenzji. Dobre nosidło Dla nas to absolutna podstawa! Dobre nosidło ergonomiczne, które świetnie sprawdza się zarówno na lotnisku, jak i później w podróży, kiedy chcecie robić coś więcej niż leżeć na plaży! W Azji mieliśmy 2 nosidła Lenny Lamb i spisały się świetnie! Dobra torba W samolocie najlepiej mieć pod ręką wszystko czego może zapragnąć dziecko. Dlatego u nas zawsze ma swoją torbę. Więcej na ten temat pisałam tutaj. Kapelusz, ubranka UV, okulary przeciwsłoneczne, kremy, balsamy Jadąc do „ciepłych” krajów nie zapomnij o tym, że słonko praży tam o wiele bardziej niż w Polsce. Dlatego podstawą niech będzie: dobry strój, lub cały kombinezon. U nas w tropikach sprawdziły się ubranka Ducks Day (więcej przeczytasz o nich w tym wpisie :) ). Porządne stroje kąpielowe, to podstawa u malucha na akacjach. Prócz tego oczywiście dobre kremy i balsamy z filtrami UV i po opalaniu! Jeśli o okularach przeciwsłonecznych mowa, to spotkałam się z opinią, że dzieci do 2 roku życia nie powinny nosić okularów przeciwsłonecznych, bo ich oczy nie są jeszcze wystarczająco rozwinięte i powinny nauczyć radzić sobie z promieniami słonecznymi… oczywiście dzieci powinny być zawsze w cieniu, w czapce lub w kapeluszu. Nasza córka miała okulary, bałam się że będzie ją mocno razić podczas wysiadania z samochodu podczas podróży do USA. No i zabawki! Zabawki w pewnym momencie okazują się być kluczową sprawą w podróży z dziećmi! Mam nadzieję, że nasze kilka punktów pomogło Wam w odpowiedzi na pytanie jak zorganizować samodzielne wakacje z dzieckiem za granicą i już niedługo te ludki z układanki Janod Magnetibook to będziecie WY :). Życzę pięknych wyjazdów!
Jedziemy na wakacje! Super! Nareszcie odpoczniemy, nie będziemy myśleć o sprawach dnia codziennego. Łatwe, prawda? :) Niestety dla wielu osób wyjazd na wakacyjne wojaże, a tym bardziej już samo pakowanie, to spory stres… W tym wpisie do tematu pakowania podejdziemy trochę inaczej. Nie pod kątem co i ile zabrać (o tym możecie poczytać w tym wpisie: Co zabrać na wakacje? Pobierz pełną listę!), ale pod kątem potrzebnego sprzętu i tego czy na pewno jest on nam tak bardzo potrzebny podczas dwutygodniowego zwiedzania lub leżenia brzuchem do góry na plaży :) Jaki sprzęt zabrać ze sobą na wakacje:Aparat fotograficzny czy telefon?Tablet czy laptop?Brać czy nie brać? Aparat fotograficzny czy telefon? Czymże byłby wyjazd bez wspomnień, a jak najlepiej je zatrzymać? Za pomocą obrazów (również tych ruchomych), tak więc zdjęcia to zdecydowanie podstawa. Jednak nie taka oczywista w dzisiejszych czasach. Bo przecież wg najnowszych statystyk około 60% polaków posiada smartfony, które z założenia mają również aparaty fotograficzne. Oczywiście im lepszy telefon, tym lepszy aparat. My jakiś czas temu przesiedliśmy się ze zużytych Samsungów Galaxy S3 na iPhona 6S i Samsunga Galaxy S6. Starym S3 było ciężko robić zdjęcia. Niby nie był to taki zły aparat (8 Mpix), jednak telefony już nieźle muliły, a i jakość zdjęć pozostawiała wiele do życzenia. Dodatkowo, telefony służą nam nie tylko do dzwonienia i robienia zdjęć, ale potrzebny jest dobry, niezawodny sprzęt, który wytrzyma nagrywanie filmów, nawigację, stream’owanie muzyki no i oczywiście wszystko w tym samym czasie :) Po przesiadce nie byliśmy w stanie rozróżnić zdjęć z 6S i S6 od tych robionych lustrzanką lub bezlusterkowcem. Mowa oczywiście o dobrych warunkach do zdjęć, naturalnym oświetleniu, bo kiedy przyszło do robienia zdjęć w jaskiniach to zdecydowanie schowaliśmy telefony do kieszeni. Telefony te, to też świetne urządzenia do nagrywania filmików (które może kiedyś uda nam się wreszcie tutaj umieścić ;-)). iPhone kręci filmy w 4K, więc tutaj wygrywa zdecydowanie z aparatami z funkcją nagrywania filmów. No właśnie. Mimo to, my nigdy nie ruszamy się bez standardowego aparatu. Do tej pory jeździliśmy z lustrzanką Sony Alpha A350 (+ jedna bateria w zapasie) oraz kompaktem Sony (bliżej nieokreślonym ;)). Ten drugi jednak już trochę nawalał (po licznych upadkach, szczególnie w piach), a pierwszy ostatecznie odmówił posłuszeństwa z dnia na dzień. Zawsze jednak mieliśmy w zapasie nasze kiepskawe telefony. Niedawno wymieniliśmy, zmuszeni awarią Sony Alpha A350, lustrzankę na bezlusterkowca Olympus OM-D E-M10. I od teraz naszym pakietem idealnym jest właśnie on + dwa nasze telefony. Na dłuższe wyjazdy zabieramy oczywiście jeszcze zapasowo stary kompakt Sony, ale i tak nosimy się z zamiarem jego wymiany lub całkowitego porzucenia. Bezlusterkowy Olympus OM-D E-M10 jest lekki i poręczny i mieści się do kieszeni w kurtce. Zajmuje więc mało miejsca, a jakość zdjęć niczym nie różni się od lustrzanek. To była nasza największa obawa, jednak zupełnie niepotrzebna. Bateria również nieźle trzyma, zdecydowanie dłużej niż podają to informacje techniczne producenta. To co z tym aparatem? Co wybrać? Podsumowując, my na wyjazdy zabieramy zazwyczaj bezlusterkowego Olympusa plus dwa telefony z lepszym aparatem. Czasem w zapasie bierzemy jeszcze podręczny kompakt. Fotografią nie zajmujemy się profesjonalnie, więc taki komplet wystarcza nam w 100% :) Tablet czy laptop? Ten temat jest już cięższy… Czy brać laptop, czy brać tablet? Po co?! Przecież jedziemy na wakacje, odpoczywać! :) I taka powinna być reakcja. Zdecydowanie jedziemy odpocząć. I wymówki typu “no ale będę chciał rezerwować hotele, sprawdzać atrakcje, obejrzeć film itp” nie zadziała. Przecież jeszcze kilka lat temu podróżowało się nawet bez smartfonów, mobilnych aplikacji i dawało się radę :) Informacja turystyczna znajduje się prawie w każdym zakątku świata, a nawet jak żadnej nie znajdziecie, zawsze ktoś się znajdzie, kto udzieli Wam dobrej rady i informacji. My jednak często podróżujemy z co najmniej jednym laptopem (na naszą dwójkę). Z dwóch powodów. Czasem, jadąc np. na Wyspy Kanaryjskie, wiemy, że będziemy mieć więcej czasu wolnego i będziemy go chcieli przeznaczyć na bieżącą pracę nad blogiem. Często jednak kończy się to tak, że tylko na początku podróży coś tam skrobiemy, a później wolimy już spędzać cały czas na zwiedzaniu różnych miejsc. Drugi powód, dla którego często jeździmy z laptopem jest taki, że co najmniej jedno z nas pracuje zdalnie. Na szczęście mamy czasem taką możliwość, co pozwala nam na podróżowanie więcej niż 26 dni w roku ;) Jeżeli już bierzecie laptopa, na pewno musi być lekki i poręczny. 13 cali to maksimum, aby nie zabierał zbyt dużo miejsca. Jeśli macie większy ekran warto pomyśleć o tablecie. Obecnie dużo jest dostępnych tabletów z Windowsem (osobiście odradzam), ale nawet te z Androidem (my korzystamy z Samsung Galaxy Tab S) umożliwiają bardzo dużo czynności. Od pisania relacji z podróży po rezerwowanie atrakcji, noclegów, robienie zdjęć (nawet!) czy chociażby nawet korzystanie z Google Maps ;) Nam również zdarzało się czasem brać tablet (+ klawiatura na bluetooth), który spokojnie dawał radę podczas pisania relacji w trakcie wyprawy czy chociażby do oglądania filmów w trakcie podróży. Aktualnie, zamiast tabletu bierzemy zawsze smartphone’y, które mają niemalże wszystkie te same funkcje, a jedynie mniejszy ekran, więc jeżeli nie zamierzacie oglądać filmów, to telefon w zupełności wystarczy. Choć czasem chyba przesadzamy, co widać wieczorami gdy chcemy nadgonić braki w zapasie energii, tutaj na Islandii ;) Brać czy nie brać? Podsumowując jednak: bez sensu jest brać laptop/tablet w miejsca, gdzie zupełnie będzie Wam zbędny, jak np. nam w naszej podróży na Kubę. Nie braliśmy wtedy ze sobą nawet tabletu, który czasem zastępował nam właśnie laptopa, czasem smartfon. Sprzętu komputerowego nie zabieraliśmy również do Rzymu, gdzie wiedzieliśmy, że będzie tyle do zwiedzania, że po prostu szkoda czasu na gapienie się w monitor… od którego też czasem warto odpocząć. Rozwój nowych technologii i aplikacji (np. specjalne aplikacje do zwiedzania miast) sprawia, że coraz więcej miejsc jest dostosowanych i posiada bezpłatne Wi-Fi. Nie oszukujmy się, trzeba z tego korzystać, nie jednokrotnie pomogło nam to w krytycznych sytuacjach (chociażby tłumaczenie, szukanie drogi czy następnego noclegu), ale warto się zawsze zastanowić, co chcecie robić na wyjeździe. Tego też Wam życzymy i to Wam rekomendujemy: Wakacje = odpoczynek, zwiedzanie i wspólne spędzanie czasu… a nie gapienie się w monitor, nawet ten mały, na smartfon ;)
Aktualności LIFESTYLE Podr Sezon urlopowy, przez większość z nas skrupulatnie planowany od dawna, to nie tylko wypoczynek w cudownych okolicznościach przyrody, ale również szereg przygotowań. Tym, co jedni uwielbiają, bo zwiastuje emocje nadchodzącej podróży, a inni uznają za uciążliwe jest Data publikacji: 2017-07-06Oryginalny tytuł wiadomości prasowej: Wakacyjny niezbędnik – co najczęściej zabieramy na urlop?Kategoria: LIFESTYLE, PodróżeSezon urlopowy, przez większość z nas skrupulatnie planowany od dawna, to nie tylko wypoczynek w cudownych okolicznościach przyrody, ale również szereg przygotowań. Tym, co jedni uwielbiają, bo zwiastuje emocje nadchodzącej podróży, a inni uznają za uciążliwe jest wyjazdu i sposób, w jaki zamierzamy spędzać czas to czynniki, które w dużym stopniu determinują zawartość naszego bagażu. O czym musimy pamiętać, wybierając się na wymarzony urlop? A co chcielibyśmy zabrać ze sobą, aby jeszcze bardziej się nim cieszyć? O to zapytano w badaniu zrealizowanym wśród użytkowników portalu nad wodąLazurowe morze, spienione fale czy spokojna tafla jeziora to obrazy, które będą towarzyszyć wielu z nas podczas tegorocznych wakacji. Planując urlop nad wodą, nastawiamy się przede wszystkim na opalanie oraz pływanie. W badaniu przeprowadzonym przez aż 34% respondentów, jako niezbędnik podczas wyjazdu nad morze lub jezioro uznało krem z filtrem. Co czwarty ankietowany z kolei (25%) wskazał na okulary przeciwsłoneczne. Po 10% wszystkich głosów zdobyły takie odpowiedzi, jak: dmuchany materac, wodoodporny aparat fotograficzny i przenośna lodówka turystyczna. Kto nie marzy o tym, aby podczas upalnej pogody mieć napoje chłodzące na wyciągnięcie ręki? 8% pytanych za niezbędne uznało akcesoria do pływaniaKierunek: góry!Góry to destynacja o niesłabnącej popularności, niezależnie od pory roku. Zawsze tak samo piękne, ale równie nieprzewidywalne. Błyskawiczne zmiany pogody i niejednokrotnie gwałtowne zjawiska atmosferyczne, nie zniechęcają miłośników górskiego klimatu i aktywnego wypoczynku. Wybierając taki kierunek, warto jednak być przygotowanym na wszystko, odpowiednio pakując swój bagaż. Najwięcej, bo aż 27% użytkowników portalu jako niezbędną rzecz wskazało kurtkę przeciwdeszczową. Po 16% głosów zdobyły: apteczka turystyczna i bielizna termiczna. Niewiele mniej, bo 15% nie wyobraża sobie wyjazdu w góry bez plecaka, a 9% zabiera do niego termos. Nastawienie na górskie wędrówki i spacery wymaga również spakowania odpowiedniego obuwia, co zadeklarowało 9% respondentów. 8% wyposaża się dodatkowo w kije czy kamper?Luksusowy hotel nie dla wszystkich jest synonimem udanego wypoczynku. Niektórzy zdecydowanie chętniej wybierają pobyt pod namiotem lub w przyczepie campingowej. Ta forma urlopu, jako bliższa naturze, również cechuje się koniecznością odpowiedniego przygotowania bagażu. Najczęściej wskazywaną rzeczą, jako niezbędną na urlop pod namiotem czy w przyczepie campingowej jest śpiwór lub karimata (37%). W badaniu zrealizowanym przez 18% respondentów wybrało również takie odpowiedzi, jak: kuchenka turystyczna i środek na komary. Naczynia turystyczne i plandekę ochronną zabiera ze sobą 8% ankietowanych. Niektórym przydaje się również torba termiczna (7%) i latarka (4%).Wakacyjna lista życzeńW badaniu zrealizowanym przez zapytano również o to, jaki gadżet najbardziej przydałby się nam w czasie urlopu. Największą popularnością na wakacyjnej liście życzeń cieszy się nawigacja (33%). Niemal co czwarty ankietowany (22%) marzy o dronie z kamerą, który rejestrowałby najlepsze momenty. Na podium najczęściej wskazywanych odpowiedzi znalazł się również wodoodporny czytnik e-book (14%). W dalszej kolejności wymieniano: przenośną drukarkę do zdjęć (10%), przenośny głośnik (9%) oraz tuner do naziemnej tv cyfrowej (9%). Co ciekawe, jedynie 1% respondentów za potrzebny uznaje power bank do od kierunku podróży i naszych preferencji spędzania czasu, najważniejsze wydaje się to, aby odpowiednio wcześniej przemyśleć zawartość bagażu. Dzięki temu, będziemy przygotowani na absolutnie wszystko. Potem wystarczy już tylko cieszyć się upragnionym wypoczynkiem!źródło: Biuro PrasoweZałączniki:Hashtagi: #LIFESTYLE #Podróże Bezpośredni link: Wakacyjny niezbędnik – co najczęściej zabieramy na urlop? #lifestyle #Podróże
co zabieramy na wakacje ale często z tego nie korzystamy