cisza spokój nic się nie dzieje
2.2K views, 86 likes, 64 loves, 29 comments, 11 shares, Facebook Watch Videos from Tyskie Lwy MOSM Tychy: Jaki tu spokój, na, na, na Nic się nie dzieje,
CISZA I SPOKÓJ - NATALIA SOSIN KROSNOWSKA • Książka ☝ Darmowa dostawa z Allegro Smart! • Najwięcej ofert w jednym miejscu • Radość zakupów ⭐ 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji • Kup Teraz! • Oferta 13318351933
Jaka tu cisza Jaki tu spokój Nic się nie dzieje hm ?? Sign Up; Log In; Messenger; Facebook Lite; Watch; Places; Games; Marketplace; Meta Pay; Oculus
to_sie_nie_dzieje (@to_sie_nie_dzieje) na TikToku |Polubienia: 116.5M.Obserwujący: 1.6M.KAMILA BILSKA ig: xkamilabilska 21 🇵🇱 ⚛️ współpraca: xkamilabilskax@gmail.com.Obejrzyj najnowszy film to_sie_nie_dzieje (@to_sie_nie_dzieje).
Panie praktycznie w ogóle nie czytają dzieciom książek. Z kolei Jakub, tata 3-letniego Patryka nie widzi niczego złego w tym, że dzieci pooglądają „chwilę” bajki: – Przecież w dzisiejszych czasach nie da się od tego ustrzec. A dzięki temu, że rano włączona jest bajka, mój synek nie płacze podczas rozstania…
nonton drama korea business proposal sub indo. It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) COME ON! It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na, mum, I wanna go home!) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) It's calm here (na, na, na) Nothing's going on (na, na, na, na) Nobody is playing (na, na, na) Everybody is bored (na, na, na, na) Na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na, na!
Obecnie mieszkam na wsi. Cisza, spokój, do najbliższego sklepu 15 km. A co! jak szaleć, to szaleć... Najbliżsi sąsiedzi 300 m dalej, niby są ale jakby ich nie było. Raz dziennie jest u nas "listonoszko - kurierka" (rzecz dzieje się w Niemczech i tu poczta połączona jest z firmą kurierską). Nawet jeśli nic do mnie nie ma musi przejechać obok mojego domu, i zawsze dzieje się to między 9 a 10 rano. Kupując coś w necie zawsze wybierałam usługi poczty, przesyłki błyskawiczne. I tak czytałam Wasze historie o kurierach ciesząc się, że mam szczęście, taaaa, raczej miałam! Zmienili nam naszą "listonoszko - kurierkę". Przyjeżdżała później niż poprzedniczka, wiadomo, nowa, musi ogarnąć teren. Zamówiłam prezent urodzinowy dla nieślubnego. Szarpnęłam się, nie powiem, ale czego nie robi się dla ukochanego? To była niedziela. Zapłaciłam, czekam. W dniu następnym, brrrrum, przejechała, acha nic do mnie nie ma. Następny dzień to samo, akurat byłam w ogródku jak śmignęła żółta strzała. Hmmm, dziwne... sprawdzam w necie, przesyłka dostarczona "innej obecnej osobie"! O! a ciekawe komu? Rundka po sąsiadach, nikt nic nie wie. Środa, znów śmignęła, nie zdążyłam zapytać. Więc wybrałam się do najbliższej filii. Tłumaczę co i jak, i mówię że chciałabym wiedzieć, kto podpisał odebranie przesyłki, bo ja jej nie mam, sąsiedzi też nie. A to trzeba złożyć reklamację, ale jak babka wróci z trasy to oni zapytają, może będzie pamiętała. Czwartek, żółta strzała zatrzymuje się pod moim domem. "listonoszko - kurierka" z uśmiechem od ucha do ucha oznajmia mi, że nikogo nie było i ona wrzuciła przesyłkę do skrzynki. Na moje pytanie dlaczego nie zapukała i nie dała mi nic do podpisu, odparła, że nikogo nie było i wrzuciła. Ja zdziwiona pytam, dlaczego przesyłkę ubezpieczoną do 2500€ tak po prostu potraktowała jak zwykły list, zamiast zostawić awizo (wiem przecież, że wcale jej u mnie nie było, więc poziom wku*wu na kłamstwo w żywe oczy miałam max...) Odpowiedź: bo nikogo nie było! (tak, kurrrr, ciebie nie było!!!) Listonoszko - kurierka: - To malutka przesyłka była, o tu normalnie weszła (podnosi klapkę od skrzynki, klapka ani drgnie, ciągnie mocniej - to samo) Ja: - Obie wiemy, że jej tu nie wrzuciłaś... L-K: - Tu ją... Ja: - Masz czas do jutra, jeśli nie dostanę mojej przesyłki, składam na ciebie skargę i reklamację. Wiecie, że nie oddała??? Złożyłam reklamację, pokazali mi, że zamiast mojego podpisu, widniał napis Briefkaste (skrzynka na listy). Po przedstawieniu dowodu co było w paczce, oddali jej wartość co do centa. Dlaczego byłam pewna, że to ona ukradła moją przesyłkę? Otóż, w dzień poprzedzający zamówienie jakimś gnojkom się nudziło i przykleili mi silikonem, albo innym akrylem klapkę od skrzynki tak, że żadna siła jej nie ruszyła, dopiero wygrzebałam skalpel i udało mi się ja otworzyć. Jeśli chodzi o karierę tej pani jako "listonoszko - kurierka" to by było chyba na tyle. kurierzy
„Jaki tu spokój…nanana, nic się nie dzieje…nana, każdy się nudzi, nanana”…Stop! Każdy się nudzi? A może niekoniecznie? Z czasem zamiast nudy przychodzi ulga… Do umiłowania spokoju trzeba bowiem dojrzeć! Zazwyczaj dopiero z wiekiem zauważasz taką prawidłowość, że moment, kiedy nikt od Ciebie nikt nie chce, jest wspaniały. Najlepszy z możliwych. To jak smakowicie podane ciastko, którym możesz się w końcu rozkoszować, bez potrzeby rozglądania się wokoło. Możesz nareszcie usiąść w fotelu z ulubioną książką lub polenić się, tak po prostu. I nikt Ci nie przeszkadza! Jest spokój, święty spokój, który w odpowiedniej dawce jest zbawienny. I o dziwo wcale nie jest nudny! Po co nam wszystkim odrobina świętego spokoju i dlaczego im jesteśmy starsze tym doceniamy go bardziej? Ładowanie akumulatorów Święty spokój to ten moment, kiedy przychodzisz do domu i możesz pomyśleć o sobie. Każdy w końcu odkrywa, że to potrzeba, której nie można ignorować w nieskończoność. Pragnienia innych są ważne, ale nie można cały czas zamykać się na to, co istotne dla Ciebie. I gdy wokół robi się cicho, dostrzegasz siebie i skupiasz się na sobie, to daje potężną dawkę energii. Bo po chwili wyciszenia, odkrywasz, że możesz więcej. Masz siły, które wcześniej się ulotniły. Twój zapał rośnie, zmienia się też nastawienie, jesteś optymistką i możesz zacząć wszystko od nowa! Oczyszczanie umysłu Stres to cichy zabójca. I to twierdzenie wcale nie jest przesadne. Dlatego tak istotne jest, by nauczyć się z nim sobie radzić. Dla jednych odpowiedni będzie aktywny wypoczynek, a dla drugich właśnie cisza…Czasami jedno łączy się z drugi. Co ciekawa ta sama osoba może, w zależności od nastroju, potrzebować raz się wyszumieć, a raz wyciszyć. I to jak najbardziej zrozumiałe. Święty spokój pozwala nam się zresetować, wyrzucić czarne myśli i założyć na nos różowe okulary. Bycie tu i teraz W ciągłym pędzie, w jakim obecnie funkcjonujemy, trudno o chwytanie ulotnych, pięknych i ważnych chwil. Nie jest łatwo również o refleksję, o dostrzeżenie, jak szybko mija czas. Cisza pozwala nam się na to otworzyć, na nowe odkrycie wartości wszystkich naszych zmysłów i spojrzenie na świat całkiem świeżym, nieznudzonym okiem. Pozwala, choć to brzmi dość patetycznie, narodzić się na nowo. Przede wszystkim dla siebie Żeby lubić święty spokój, trzeba lubić siebie. Uwielbiać te piękne chwile, kiedy można przebywać samej ze sobą. Oczywiście nie oznacza to, że od razu trzeba być typem samotnika, który nie wystawia nosa za drzwi domu. Chodzi raczej o pewną harmonię, umiejętność zabawy w towarzystwie…i satysfakcji, gdy można przebywać sama ze sobą. Bo kto ma szansę być lepszy dla Ciebie, bardziej Cię rozumieć, niż Ty sama? Z każdym rokiem statystyczna kobieta (tak, też nie lubię statystyki) czuje się lepiej sama ze sobą, a święty spokój staje się wartością, za którą się tęskni i którą się w pełni docenia. Bo dojrzała kobieta nie musi mieć ciągle obok siebie grupy osób, by czuć się spełniona.
Znajdowanie cytatów pokojowychSzukasz cytatów o znajdowaniu cytatów o wewnętrznym pokoju? Zebraliśmy najlepszą kolekcję cytatów pokojowych, powiedzeń, przysłów i podpisów, aby pocieszyć Cię wewnętrznym spokojem.✍️ 21 sierpnia 2021Kwiz: Quiz z kompasem politycznym: Jaka jest moja ideologia polityczna?W dzisiejszych czasach życie jest pełne stresu i dość szybkie, co nie daje czasu na spokojne siedzenie w zrelaksowanym stanie umysłu. Zawsze jesteś w ruchu, wykonując jakieś zadanie. Ale poświęcenie czasu dla siebie jest bardzo ważne. Pomoże ci to zrobić trochę introspekcji i dokonać osobistego rozwoju pośród chaosu codziennego znajduje się kilka cytatów, które mogą pomóc ci znaleźć w sobie wewnętrzny spokój, którego szukasz. To z pewnością zainspiruje Cię do zrobienia sobie przerwy, medytacji i stopniowej przemiany swoich wewnętrznych cytatów i powiedzeń pokojowych“Nikt nie może przynieść ci spokoju poza tobą. - Ralph Waldo Emerson“Obyś znalazł spokój w swoim sercu i uzdrowienie w swojej duszy.”“Pokój pochodzi tylko z zaakceptowania tego, co nieuniknione i poskromienia naszych pragnień.”“Pokój jest zawsze piękny”. - Walta Whitmana“Tylko człowiek sprawiedliwy cieszy się spokojem”. - Epikur“Wolność od pożądania prowadzi do wewnętrznego spokoju.” - Lao Tzu“Idź w kierunku, w którym znajduje się twój spokój”. – Steven Aitchison“Pokój jest nagrodą samą w sobie”. - Mahatma Gandhi“Pokój pochodzi z wnętrza. Nie szukaj go bez.” - Budda“Pamiętaj, że wejście do sanktuarium jest w tobie. - Rumi“Bycie spokojnym jest najwyższym osiągnięciem jaźni.” - przysłowie zen“Ci, którzy są wolni od pełnych urazy myśli, z pewnością odnajdą spokój”. - Budda“Pokój to wolność w spokoju”. - Marek Tulliusz Cyceron“Nie pozwól, aby zachowanie innych niszczyło twój wewnętrzny spokój”. - Dalajlama“Im bliżej człowiek dochodzi do spokojnego umysłu, tym bliżej jest siły.” - Marek Aureliusz“Jeśli zdołasz pokonać swój umysł, możesz zdobyć cały świat.” - Śri Sri Ravi Shankar“Pokój nie jest brakiem władzy. Pokój jest obecnością miłości”. - Sri Chinmoy“Nigdy nie zaznasz spokoju umysłu, dopóki nie posłuchasz swojego serca”. - George Michael“Pogoń, nawet za najlepszymi rzeczami, powinna być spokojna i spokojna. - Cyceron“Zachowaj spokój w każdej sytuacji, ponieważ pokój równa się władza.” - Joyce Meyer“Znoszenie prób spokojnym umysłem pozbawia nieszczęście jego siły i ciężaru”. - Seneka“Nieustraszoność zakłada spokój i spokój ducha.” - Mahatma Gandhi“Uczenie się ignorowania rzeczy jest jedną ze wspaniałych ścieżek do wewnętrznego spokoju”. - Robert J. Sawyer“W życiu przeżywanym z wdzięcznością jest spokój, cicha radość”. - Ralph H. Blum“Spokój umysłu to stan psychiczny, w którym zaakceptowałeś najgorsze”. - Lin Yutang“Dla spokoju ducha musimy zrezygnować z funkcji dyrektora generalnego wszechświata”. - Larry Eisenberg“Jeśli ma być jakiś pokój, to przyjdzie przez bycie, a nie posiadanie”. - Henry Miller“Obiecaj sobie, że będziesz tak silny, że nic nie zakłóci ci spokoju”. - Christian D. Larson“Racjonalna osoba może znaleźć spokój, pielęgnując obojętność na rzeczy, na które nie ma wpływu”. - Ravikant marynarki wojennej“Zapanuje spokój, cisza, gdy ktoś jest wolny od zewnętrznych obiektów i nie jest niepokojony”. - Bruce Lee“Nie przeceniaj tego, co otrzymałeś, ani nie zazdrościj innym. Kto zazdrości innym, nie zyskuje spokoju ducha”. - Budda“Pogoń za światem przynosi chaos. Pozwolenie, by to wszystko do mnie przyszło, przynosi pokój”. - Zen Gatha“Życie w wewnętrznym spokoju, harmonii i bez stresu, jest najłatwiejszym rodzajem egzystencji.” - Norman Vincent Peale“Życie w wewnętrznym spokoju, harmonii i bez stresu, jest najłatwiejszym rodzajem egzystencji.” - Norman Vincent Peale“Pewność jest niemożliwa. Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, przestajesz tego szukać i stajesz się spokojny”. - Maxime Lagacé“Naucz się uspokajać wiatry swojego umysłu, a będziesz cieszyć się wielkim wewnętrznym spokojem”. - Remez Sasson“Jeśli chcesz pokoju, przestań walczyć. Jeśli chcesz mieć spokój, przestań walczyć ze swoimi myślami.” - Peter McWilliams“Wewnętrzny spokój nie pochodzi z tego, czego pragniemy, ale z pamiętania, kim jesteśmy”. - Marianne Williamson“Nigdy nie możemy osiągnąć pokoju w świecie zewnętrznym, dopóki nie zawrzemy pokoju ze sobą”. - Dalajlama“Kiedy spojrzysz poza siebie, może się okazać, że tam czeka spokój umysłu”. - George Harrison“Miarą mądrości jest to, jak spokojny jesteś w każdej sytuacji.” - Ravikant marynarki wojennej“Każdy, kto cieszy się wewnętrznym spokojem, nie jest bardziej złamany porażką, niż nadyma się sukcesem”. - Matthieu Ricarda“Jeśli nie możesz znaleźć spokoju w sobie, nigdy nie znajdziesz go nigdzie indziej.” - Marvin Gaye“W tobie jest cisza i sanktuarium, do którego w każdej chwili możesz się wycofać i być sobą” – Hermann Hesse“Pokój jest wynikiem ponownego wytrenowania twojego umysłu, aby przetwarzał życie takim, jakie jest, a nie takim, jakim twoim zdaniem powinno być”. - Wayne W. Dyer“Kiedy nie jesteśmy w stanie znaleźć spokoju w sobie, nie ma sensu szukać go gdzie indziej”. - Francois de La Rochefoucauld“Odnajdujesz spokój nie zmieniając okoliczności swojego życia, ale uświadamiając sobie, kim jesteś na najgłębszym poziomie”. - Eckhart Tolle“Nie wystarczy mówić o pokoju. Trzeba w to wierzyć. A nie wystarczy w to wierzyć. Trzeba nad tym pracować. - Eleanor Roosevelt“Nareszcie, bracia, radujcie się. Dążcie do odnowy, pocieszajcie się nawzajem, zgadzajcie się, żyjcie w pokoju; a Bóg miłości i pokoju będzie z wami”. - 2 Koryntian 13:11 (Biblia werset)“Nie zdajemy sobie sprawy, że gdzieś w każdym z nas istnieje najwyższa jaźń, która jest wiecznie spokojna”. - Elżbieta Gilbert“Wewnętrzny spokój zaczyna się w momencie, gdy zdecydujesz, że nie pozwolisz innej osobie lub wydarzeniu kontrolować twoje emocje.” – Pema Chodron“Im więcej będziesz mógł obserwować i rozumieć siebie, swój umysł i myśli, tym spokojniej się będziesz”. - Maxime Lagacé“Spójrz na drzewo, kwiat, roślinę. Niech twoja świadomość na tym spocznie. Jak nieruchome są, jak głęboko zakorzenione w bycie. Pozwól, aby natura nauczyła cię spokoju”. - Eckhart Tolle“Miłość i spokój nas chronią. Pozwalają nam przezwyciężyć problemy, jakie daje nam życie. Uczą nas, jak przetrwać… żyć teraz… mieć odwagę do konfrontacji każdego dnia”. - Bernie Siegel“Pokój to codzienny, cotygodniowy, miesięczny proces, stopniowo zmieniające się opinie, powoli erodujące stare bariery, po cichu budujące nowe struktury”. - John F. Kennedy“Kiedy jasno zrozumiemy, że wewnętrzny spokój jest prawdziwym źródłem szczęścia i jak poprzez duchową praktykę możemy doświadczać coraz głębszych poziomów wewnętrznego spokoju, rozwiniemy ogromny entuzjazm do praktyki”. - Gesze Kelsang Gyatso“Jeśli nie ma wewnętrznego spokoju, ludzie nie mogą ci go dać. Mąż nie może ci tego dać. Twoje dzieci nie mogą ci tego dać. Musisz ci to dać”. - Linda Evans“Ale człowiek opanowany, poruszający się między przedmiotami, mający ograniczone zmysły i wolny zarówno od przyciągania, jak i odpychania, osiąga spokój”. - Chinmayananda Saraswati“Aby znaleźć spokój, czasami musisz chcieć stracić komunikację z ludźmi, miejscami i rzeczami, które tworzą cały hałas w twoim życiu.”“Spokojne i skromne życie przynosi więcej szczęścia niż pogoń za sukcesem połączona z ciągłym niepokojem.” - Alberta Einsteina“Pokój to codzienny problem, produkt wielu wydarzeń i osądów. Pokój nie jest „jest”, jest „stawaniem się”. ”- Haile Selassie“Im większy poziom spokoju naszego umysłu, tym większy nasz spokój umysłu, tym większa nasza zdolność do cieszenia się szczęśliwym i radosnym życiem”. - Dalajlama“Wdychając uspokajam ciało i umysł. Wydychając powietrze, uśmiecham się. Mieszkając w chwili obecnej wiem, że to jedyna chwila.” - Thich Nhat Hanh“Nigdy się nie spiesz, rób wszystko cicho i spokojnie. Nie trać swojego wewnętrznego spokoju na nic, nawet jeśli cały twój świat wydaje się niespokojny”. - Franciszek Salezy“Medytacja nie jest sposobem na wyciszenie umysłu. To sposób na wejście w ciszę, która już tam jest – pogrzebana pod 50 000 myśli, które przeciętny człowiek myśli każdego dnia.” - Deepak Chopra“Pokój nie polega na tym, by Bóg dał mi inne okoliczności. Pokój polega na znalezieniu Boga w takich okolicznościach”. – John Ortberg“Współczucie, tolerancja, przebaczenie i poczucie samodyscypliny to cechy, które pomagają nam prowadzić nasze codzienne życie ze spokojnym umysłem”. - Dalajlama“Spokój wewnętrzny można osiągnąć tylko wtedy, gdy praktykujemy przebaczenie. Przebaczenie to odrzucenie przeszłości i dlatego jest środkiem do naprawienia naszych błędnych przekonań”. - Gerald G. Jampolsky“Umysł może iść w tysiącach kierunków, ale tą piękną ścieżką kroczę w pokoju. Z każdym krokiem wieje wiatr. Z każdym krokiem rozkwita kwiat”. - Thich Nhat Hanh“Kiedy potrafię oprzeć się pokusie osądzania innych, postrzegam ich jako nauczycieli przebaczania w moim życiu, przypominając mi, że spokój ducha mogę mieć tylko wtedy, gdy przebaczam, a nie osądzam”. - Gerald Jampolski“Po prostu zwolnij. Zwolnij swoją mowę. Zwolnij swój oddech. Zwolnij chodzenie. Zwolnij jedzenie. I niech to wolniejsze, bardziej stabilne tempo perfumuje twój umysł. Po prostu zwolnij.” - DokoSugerowane dla Ciebie: Inspirujące cytaty o rozwoju osobistym Cytaty
Jak postanowiłam, tak zrobiłam. Obrałam kierunek – Góry Kaczawskie. Tak więc znalazłam się w miejscu, które znane jest przede wszystkim zbieraczom minerałów. Poranek był rześki ale wietrzny. Media zapowiadały jednak dobrą pogodę. Początek mojej wędrówki to Wojcieszów. Mieścina, która stosunkowo niedawno uzyskała prawa miejskie. Jest to jedyna miejscowość położona bezpośrednio u podnóża tych gór. Gdyby się uprzeć, byłoby tu coś do zwiedzenia, ale bardzo ciągnęło mnie już na szlak. Szlak żółty, widoczny po przeciwnej stronie urzędu miasta, wytycza moją wędrówkę. Po chwili wchodzę na drogę, którą z dużą prędkością i częstotliwością rozjeżdżają naładowane wapieniem wywrotki. Samochody wzbijają taki pył, że prawie nic nie widzę. Jak trochę osiada, drzewa, krzaki, i wszystko, co tam wokół, wygląda jak oprószone mąką. Wprawia mnie to w osłupienie. Pomyślałam: gdzie ja idę? Na jakiś plac budowy czy w góry? Na szczęście, po kilku minutach szlak skręcił w prawo, i z ulgą pozostawiam w tyle pracujący z zapałem tabor. Droga w lewo prowadzi do pobliskiego zakładu wapienniczego, który w sobotę , w pocie czoła, dokonywał urobku. Dalej, już bez przeszkód, w kompletnej ciszy powoli dochodzę na Skopiec (718 m) i Baraniec (720 m) – obecnie, choć chyba nieformalnie uznawany za najwyższy szczyt tych gór. Ale co do tego, to stale są jakieś dylematy. Chwilowo postanawiam się jednak w to nie wgłębiać. Tuż przed Barańcem schodzę ze szlaku w lewo, na nie znakowany skrót. To taka mała przełęcz, krótki kawałek polnej drogi, oddzielającej Skopiec od Barańca. Wokół widać piękne okazy czerwonych buków. Ich korony są jeszcze nagie, ale pnie przyciągają wzrok. Pod samym szczytem, na rozległej łące, jakiś mężczyzna przeprowadza porządkową akcję: wycina samosiejki, i zbiera połamane gałęzie. Za chwilę stoję już na szczycie. Nastawiłam się na zdjęcia, bo przewodnik obiecał mi rozległe widoki na Karkonosze i Rudawy Janowickie. Ale nic z tego. Niestety, nie mam najlepszej aury do zdjęć. Pomimo mocnego słońca i bezchmurnego nieba coś dziwnego dzieje się z horyzontem. Rozmywa się w niebieskawej, mgławej poświacie. Przejrzystość powietrza jest bardzo mała. To bardzo irytujące. Dostrzegam jednak charakterystyczną sylwetkę góry Połom (667 m). Biedna góra znajduje się tuż w sąsiedztwie zakładu, o którym wyżej wspomniałam. Charakterystyczna jest dlatego, że przez wiekową eksploatację została w dużej części przez człowieka rozebrana. Bezbronna, odsłania swe rozszarpane wnętrze. Za chwilę mijam stojące na szczycie maszty przekaźnikowe i powoli, już szlakiem niebieskim, schodzę w dół. Przede mną odsłaniają się piękne, choć nadal ograniczone mgiełką widoki. Zachwycają rozległe na wzgórzach łąki, a wśród nich, jedyna, wijąca się jak wąż boa, droga. W dole wyłania się panoramiczny widok na Kotlinę Jeleniogórską. Przy dobrej widoczności zapewne musi być on kapitalny. Wiatr miejscami ustaje i wtedy dopiero odczuwam siłę słońca. Skoro za bardzo nie mogę koncentrować się na dali, to pozostaje to, co blisko mnie. A więc różnorodność gatunków drzew. Spotykam piękne dęby, okaz ptasiej czereśni, wiele buków i świerków. A także przecudnej urody brzezinę na pobliskim wzgórzu. Obserwuję kilka drzew, które same leczą sobie rany zadane przez kornika. Zalepiają je wytworzoną samoistnie bursztynową mazią, kleistą jak żywica. Opatrunki są rozległe i nawet z daleka widać je bardzo wyraźnie. To tu, to tam nieśmiało wypełzają z ziemi kępki pierwiosnków i innych żółtych kwiatków, wiem, że mylonych często z kaczeńcami, których nazwy jednak nie pamiętam. W kilku miejscach fioleci się wilcze łyko. Łąki, których zieloność jest jeszcze bardzo delikatna, dzielą się swą powierzchnią z polami uprawnymi. Ładnie kontrastuje to z brunatno-brązowymi skibami zaoranej ziemi. Zagony podchodzą tuż pod same szczyty. Pejzaż przez to staje się bardzo malowniczy. Same łąki brzemienne. Tylko patrzeć rozkwitu. Gdy to nastąpi, w oznaczonej na mapie Przełęczy Komarnickiej musi być bardzo pięknie. Idę już dość długo, a „dzień dobry” powiedzieć nie ma komu. Takiej ciszy i spokoju dawno w górach nie spotkałam. W dali pojawia się budowla, opuszczona i naznaczona zębem czasu. Rozlatująca się konstrukcja, wydaje się tajemnicza. Za chwilę mijam kolejną ruinę i wchodzę w przełęcz o dziwnej nazwie „Przełęczy nad Kobyłą”. Dlaczego akurat „nad”? Wszystkie przełęcze raczej są „pod”. Patrzę na mapę i orientuję się, że jest tu i pani Kobyła (626 m) i jej synek Źróbek (616 m) Przysiadam na Źróbku. Wokół równie malowniczo. Szczyt usiany jest drobnymi skałkami, wyzierającymi to tu, to tam, spod płytkiej warstwy ziemi. Dalej szlak przecina jezdną drogę i pnie się w górę. Mijam malownicze łąki, które noszą ślady porządkowania, wzorem spod Barańca. Te zabiegi wydają się niezbędne w utrzymaniu walorów widokowych tych gór. Niebawem napotykam liczne przeszkody: zwalone drzewa zagradzają mi skutecznie swobodne przejście. Muszę trochę kombinować, żeby się przedrzeć. Gorzej byłoby przy niepogodzie, bo teren nawet przy tak dobrej aurze jest nieco podmokły i muszę omijać błoto. Skręcam ostro w lewo. Tu nakładają się inne szlaki. Jeszcze kilka kroków i docieram na Okole (714 m). W ten oto sposób przemieściłam się z najwyższych szczytów Grzbietu Południowego na najwyższy szczyt Grzbietu Północnego Gór Kaczawskich. W porównaniu do tego, co do tej pory widziałam, Okole jawi się krajobrazowo iście tatrzańsko. Ostre, poszarpane szczyty, wyraźna deniwelacja terenu. Krajobraz jednak mocno ograniczony przez liczne zasłaniające go drzewko – krzaczki. Ze słabą przejrzystością powietrza daje to w sumie marne efekty. Zabrana lornetka okazuje się bezużyteczna. Przydałoby się zrobić tu porządek, taki jak na mijanych łąkach. Skonstruowana malutka wieża widokowa nie spełnia raczej swojej powinności, nawet wtedy, gdy widoczność jest dobra. Schodzę w dół. Muszę dotrzeć do Chrośnicy. Ze szlaku niebieskiego nieopatrznie schodzę na szlak żółty. Jedyny drogowskaz szlakowy, jaki udało mi się na trasie spotkać, leżał wyłamany, a jego ramiona były pourywane. Powinnam z powrotem wejść na szlak niebieski, Poszłam jednak kawałek żółtym. Trochę pobłądziłam. Dobrzy miejscowi ludzie zawrócili mnie ze złej drogi i wytłumaczyli, co i jak. Okazało się, że muszę wrócić do powalonego drogowskazu i po prostu zejść wprost na łąkę. Nieliczne na rozległej łące drzewa – znaki wyprowadzają mnie na prostą, polną dróżkę, prowadzącą wprost do Chrośnicy. Niefrasobliwość nie popłaca. Jak się później okazało, niechęć do posiłkowania się mapą przypłaciłam zubożeniem sobie trasy. Emocje towarzyszyły mi już właściwie do samej Chrośnicy. Jak już wyszłam na prostą, to znów miałam problemy. Nagle stanęłam przed ogrodzeniem w rodzaju łąkowego pastucha. A za ogrodzeniem znów drzewo, na którym szlak namalowany. Przez teren prywatny szlak przechodzi? Cóż było robić.? Przeszłam przez ogrodzenie. Najpierw bałam się, żeby te druty nie były pod napięciem, potem, żeby sobie nowej, żółtej kurtki nie rozerwać, a później, żeby jakiś pies na mnie nie wyskoczył. Ani jedno, ani drugie, ani trzecie na szczęście się nie wydarzyło. Szlak kończy się tuż przy małym, zgrzebnym kościółku. W oko wpadł mi widok krzyża pokutnego. Krzyż jest wbudowany w kościelny mur, tuż po prawej jego stronie. Niezwykłość tego krzyża stanowi to, że wyryto na nim narzędzie zbrodni zabójcy. Na tym jest sztylet. To bardzo rzadkie. Kościółek był zamknięty na zardzewiałą kłódkę. Wokół klasztornego muru nieliczne, bardziej lub mniej zapuszczone groby. Jak wynika z wyrytej w murze daty, kościółek jest z końca XVII w. Nieco w dole, po prawej stronie stoi zwykła chałupa, w której można kupić herbatę, piwo, papierosy i zamówić sobie nocleg. Tak zakończyła się moja pierwsza wycieczka w Góry Kaczawskie. Nie spodziewałam się takiego uroczyska. Chciałam tylko wpaść na chwilę i zdobyć kolejny klejnot do Korony Gór Polski. Ale na miejscu okazało się, że mój cel nie jest najważniejszy. Na dobrą sprawę właściwie nie wiadomo, który ze szczytów tych gór jest naprawdę najwyższy. Teraz ponoć pretenduje do takiego Okole. Nie brałam pod uwagę tego, że zostanę zauroczona pięknem i spokojem tego miejsca. A tak się stało. Nie brałam pod uwagę tego, że świadomie zrezygnuję ze zwiedzenia zamku w Bolkowie, tylko po to, żeby móc dłużej rozkoszować się doznanym klimatem. Teraz, gdybym miała alternatywę, czy przepełnione pobliskie Karkonosze i nieznośną drogę na Śnieżkę wzorem Morskiego Oka, to z ręką na sercu wybieram Góry Kaczawskie. Chętnie tu powrócę. Cudowne miejsce do spacerów, kojenia myśli i wzroku. Są tu też liczne trasy rowerowe. Jest to dobre lokum także na zimę – na tury czy rodzinne wypady, szczególnie z małymi dziećmi. Te łagodne wzniesienia i rozległe tereny świetnie się do tego nadają. Póki co, przyroda budzi się do nowego życia. Tutaj w Górach Kaczawskich robi to w ciszy. Od Redakcji: Najwyższym szczytem jest Skopiec (724 m), zaś w Chrośnicy nie było klasztoru – mur obronny to element inkastelacji kościoła, przy którym zachowało się pięć kamiennych krzyży. Izabela Kopeć – NA SZLAKU – 5 – e-7 (216) 2008
cisza spokój nic się nie dzieje