cira ft miuosh hukos onar przybywa nam lat tekst

potrzebuje ciebie onar miuosh Dzień polarny (ft. Jinx, Miuosh, Bonson, Onar) - Pawbeats "Wracam do domu; sam nie umiem sobie pomóc Żaden z dni nie hamuje mi spadków nastroju I nie byle komu, obiecałem tylko sobie Przetrwać ostatni raz, choćby tylko jedną dobę Blask odbija się od nagich pachwin Czarne" Plik Cira ft Miuosh Hukos Onar Przybywa nam lat (prod Szatt)[www.savevid.com].3gp na koncie użytkownika rys132 • folder Teledyski na telefon 240x320 • Data dodania: 28 sie 2013 Wykorzystujemy pliki cookies i podobne technologie w celu usprawnienia korzystania z serwisu Chomikuj.pl oraz wyświetlenia reklam dopasowanych do Twoich potrzeb. Popatrz Bracie co nam pozostało tu na własne oczy widziałem, padało świata pół Nie wiem czy śmiać się, czy grać, płakać, jeden chuj, a jednak czegoś nam żal, czegoś żal nam znów. Miałem puste kieszenie, wódy nigdy brak, mówiłem, że się nie zmienię, dziś już nie żyję tak. Na moich oczach padał świat, pół na pół Plastikowy kosmos music video by Cira ft. Bisz, Te-Tris are free for downloading from Music-Videos.Bid. Lyrics, Song Meanings & Music Videos: Szczury, Szczury - YouTube (1080p), Miuosh ft. Bisz (B.O.K) - Szczury Find the lyrics and meaning of any song, and watch its music video. SonicHits nonton drama korea business proposal sub indo. Step Records i Cira umieścili w sieci piąty teledysk promujący Solowy album Ciry - Plastikowy Kosmos. Klip powstał do utworu 'Przybywa Nam Lat' w którym gościnnie pojawił się Miuosh, Hukos oraz Onar. Za produkcję bitu odpowiada Szatt tak jak w przypadku całego krążka 'Plastikowy Kosmos'. W utworze użyto sampla z utworu "Spocząć" Anny Jantar. Wytwórnia Step Records oraz Cira pragną podziękować rodzinie Pani Jantar za przychylne nastawienie oraz zezwolenie na wykorzystanie sampla w nowym nagraniu. Skrecze do numeru "Przybywa nam lat" dołożył DJ Ace. Klip oddaje świetnie klimat utworu, jest po prostu świetny, idealnie pasuje do obrazu. [Zwrotka 1: Cira] Małolaty i starszyzna, bataty i szarzyzna Browaru kraty na boiskach to był klasyk przyznaj Pizgam jak opętany latami dzieciństwa Freestyle nad ranem i graby na gramofixach Gry: dwa odbicia, siódemki, jedno podanie Bojo na zwierzyńcu i meczyk, pozamiatane Talenty z tamtych lat, talenty rodem z filmu Teraz podłe patenty, alimenty i delirium Pilnuj się dzieciak, łatwo przechylić szalę Przepowiednie-bumerangi na bani zrobiły szaber żaden z tych, co kozaczyli najbardziej Nie wychylił się na prostą, mówi o nowym starcie łapcie czas, który ze wszech miar ogarnia Kiedyś małolaty a dziś stara gwardia łapcie ten czas, który nas dokarmia Kiedyś małolaty, a dziś stara gwardia [Zwrotka 2: Miuosh] Nie muszę wciskać rewind, przewijać żeby o tym wiedzieć Zlepek bloków i ludzi wokół z tradycją jak Wedel To samo w innej butelce, moja ławka, moje miejsce Siedzę, ta sama gadka, dla nas Ronaldo był tylko jeden Reszta się zmienia, chuj że mieliśmy marzenia zawsze Ręce opadają jak powieki po flaszce Każdy bierze wdech kaszle - ja wypluwam słowa Inni mieli mieć łatwo bo to ja chciałem rapować Od nowa od rana to samo, no chyba że masz na noc Ci z tamtej ławki rzadko się rozpoznają Werwę z nas wycisnął zajob Nie ważne gdzie chciałeś dobiec - ciągle w boksach trzymają nas Czas nie staje jak u Bisza, pogoń to zwyczaj Wyciągnij ręce i chwytaj daje ci ten chłód To co przeżyłeś czasem znika, na pustych ulicach Katowice, ludzi widzę, chce pamiętać takie życie tu [Zwrotka 3: Hukos] Magia liczb, 23, chciałem być jak Jordan Miałem talent, ale do wódki i jointa Ilu zmieni czas w Adamów Miauczyńskich? Ilu z nas, mimo braku szans ma geny zwycięzcy? Tyle różnych dróg, nawet nie ma dokąd pójść Na każdej z nich stare ślady naszych stóp Maciek był skurwysynem, dokuczał mi w podstawówce Przestał, jak dostał wpierdol na męskiej solówce Spotkałem Anię, najlepsze cycki na osiedlu Widzę - piękni ludzie starzeją się bardzo brzydko Za blokiem boisko powoli zarasta trawa Jak było za dzieciaka, przy kielichu wracam Wtedy widzę wyraźnie jesteśmy zwierzętami Walczymy o mieszkanie, pokarm, dostęp do samic Wiatr zmian na lepsze rzadko wiał w naszą stronę Uwikłani w historię, pokolenie stracone [Zwrotka 4: Onar] Słyszałem już o tym tysiąc zwrotek, sam napisałem kilka Wiem chłopie, mija czas i nie smakuje już tak przyjaźń Smak się robi gorzki, zostaje zgaga żeśmy dorośli, gadka między nami sztuczna jest jak Lady Gaga Nie chcę tego a-a, bo z czasem widzę dalej Do ucha puste "Bla-Bla", to nie ja zostałem Na ławce pod blokiem, w sercu z egoizmem Najebany co dzień myśląc, że właśnie to jest życie Nie tęsknią za mną tam i to jest piękne Gdyby tęsknili znaczyłoby to, że źle poszedłem To nie ja się zmieniam, to świat się zmienia Ci co stoją w miejscu szukają mnie sprzed lat - mnie już nie ma Nie mów, że zadzieram nosa, wiem skąd jestem Gdzie byłeś gdy był brak żarcia i perspektyw na szczęście Ja na szczęście znalazłem szczęście Mosty płoną, jestem z tobą i pierdolę konsekwencje [Cira] Małolaty i starszyzna, bataty i szarzyzna browaru kraty na boiskach to był klasyk przyznaj pizgam jak opętany latami dzieciństwa freestyle nad ranem i graby na gramofixach gry: dwa odbicia, siódemki, jedno podanie bojo na zwierzyńcu i meczyk, pozamiatane talenty z tamtych lat, talenty rodem z filmu teraz podłe patenty, alimenty i delirium pilnuj się dzieciak, łatwo przechylić szalę przepowiednie-bumerangi na bani zrobiły szaber żaden z tych, co kozaczyli najbardziej nie wychylił się na prostą, mówi o nowym starcie łapcie czas, który ze wszechmiar ogarnia kiedyś małolaty a dziś stara gwardia łapcie ten czas, który nas dokarmia kiedyś małolaty, a dziś stara gwardia Ref: "Ponoć jak przybywa nam lat, Aż czasem boję spojrzeć wstecz" /x2 [Miuosh] nie muszę wciskać rewind, przewijać żeby o tym wiedzieć zlepek bloków i ludzi wokół z tradycją jak Wedel to samo w innej butelce, moja ławka, moje miejsce siedzę, ta sama gadka, dla nas Ronaldo był tylko jeden reszta się zmienia, chuj że mieliśmy marzenia zawsze ręce opadają jak powieki po flaszce każdy bierze wdech kaszle - ja wypluwam słowa inni mieli mieć łatwo bo to ja chciałem rapować od nowa od rana to samo, no chyba że masz na noc ci z tamtej ławki rzadko się rozpoznają werwę z nas wycisnął zajob nie ważne gdzie chciałeś dobiec - ciągle w boksach trzymają nas czas nie staje jak u Ibisza, pogoń to zwyczaj wyciągnij ręce i chwytaj daje ci ten chłód to co przeżyłeś czasem znika, na pustych ulicach, Katowice, ludzi widzę, chce pamiętać takie życie tu Ref: "Ponoć przybywa nam lat, Aż czasem boję spojrzeć wstecz" /x2 [Hukos] Magia liczb, 23, chciałem być jak Jordan. Miałem talent, ale do wódki i jointa. Ilu zmieni czas w Adamów Miauczyńskich? Ilu z nas, mimo braku szans ma geny zwycięzcy? Tyle różnych dróg, nawet nie ma dokąd pójść, na każdej z nich stare ślady naszych stóp. Maciek był skurwysynem, dokuczał mi w podstawówce. Przestał, jak dostał w pierdol na męskiej solówce. Spotkałem Anię, najlepsze cycki na osiedlu. Widzę- piękni ludzie starzeją się bardzo brzydko. Za blokiem boisko powoli zarasta trawa. Jak było za dzieciaka, przy kielichu wracam. Wtedy widzę wyraźnie jesteśmy zwierzętami. Walczymy o mieszkanie, pokarm, dostęp do samic. Wiatr zmian na lepsze rzadko wiał w naszą stronę. Uwikłani w historię, pokolenie stracone. Ref: "Ponoć przybywa nam lat, Aż czasem boję spojrzeć wstecz" /x2 [Onar] Słyszałem Miuosh o tym tysiąc zwrotek, sam napisałem kilka, wiem chłopie, mija czas i nie smakuje już tak przyjaźń, smak się robi gorzki, zostaje zgaga, żeśmy dorośli, gadka między nami sztuczna jest jak Lady Gaga, nie chcę tego a-a, bo z czasem widzę dalej, do ucha puste "Bla-Bla", to nie ja zostałem na ławce pod blokiem, w sercu z egoizmem, najebany co dzień myśląc, że właśnie to jest życie, nie tęsknią za mną tam i to jest piękne, gdyby tęsknili znaczyłoby to, że źle poszedłem, to nie ja się zmieniam, to świat się zmienia, ci co stoją w miejscu szukają mnie sprzed lat - mnie już nie ma, nie mów, że zadzieram nosa, wiem skąd jestem, gdzie byłeś gdy był brak żarcia i perspektyw na szczęście ja na szczęście znalazłem szczęście, mosty płoną, jestem z tobą i pierdolę konsekwencje. Ref: "Ponoć przybywa nam lat, Aż czasem boję spojrzeć wstecz" /x2 [Zwrotka 1: Cira]Nie chcę dresów 3XL, mój styl się tam nie mieściNie chcę żółtych kicksów i różowej czapeczkiNajlepsi w noszeniu drogich ubrań z nimi nie zrównamFake is shit, nie potrzebuje tego gównaPrzetłumacz dla łepka, miej serce czysteLekka korekta, nie plakietka czyni artystęFlow porywiste, co zerwie Ci New EręZłapie ją w locie, piznę taga, jesteśLeci bomba na dzieci w uniformachNie chodzi o wojnę, idzie o ten cały folwarkNorma jak słaby skate z najdroższym deckiemChłopaki mają zryte tracki, ty zryty dekielAlbo lepiej, sto fot ze studia, co za podejścieTło powygładzać i pokazać na fejsieWeźcie cały syf, który drogę utrudniaCira i Hukos nie potrzebują tego gówna[Zwrotka 2: Hukos]'Jakie życie taki rap' gdzie podziała się zasada?Przez picie, przez hajs ktoś się przypierdalaZnów o streecie słyszę fałsz, by się sprzedawać'Thug Life' nie ich świat i gdzie jest prawda?Tytuły singli wymyślone, by sprzedać koszulkiWyczuli zyski ziomek, jebać te sukiNie potrzeba złotych płyt robionych na faktury vatTo nie żaden zysk, przypał dla kultury rapSkończą jak Karol Bielecki za puszczanie oka branżyCypher, w którym stoją, koło wzajemnej adoracjiPo co mówisz jeden z drugim 'pieprzyć polski hip-hop'?Jak jesteś taki murzyn, zostań lingwistąChcą pływać po bitach, a mają chorobę morskąIch technika to lipa, to przypał być kolegi kopiąNie muszę tabunu kobiet urody radiowejWieczorem targać na hotel by czuć się playboyem[Refren: Hukos/Cira]Nie potrzebuję tego syfu brat!To nie jest Hip-Hop, brat!Za wzór mode brrra!Robi się przykro brrra!Bez zachamowań gra!Bywa obłudna, Raaap!Nie potrzebuje tego gówna![Zwrotka 3: Kajman]Na przykład 'Hip-Hop is dead' - tego chcesz?Dobry slogan na t-shirt, masz na fart i załóż gdzieśPowiedz co motywuje Cię bo widzę jak pompujesz w gręTą fortunę w tą koszulkę bym chodził w niej w nowym klipieNowa Polska, made in ChinaWięźniowie Longa jak mówił Bas TajpanChcą nami sterować jak aktorami w reklamachWspomnisz moje słowa, gdzie mój kurwa pierdolony MaybachPrawda jest surowa, bluzy droższe są niż prawdaMama nie da na kompakt bo ten cały rap to plagaCo innego ciuchy, gimbus musi się pokazaćDzieci w szkole kusi całkiem nowa koszulka MichałaProduct Placement - na nas, już wiesz o co kamanWielkie pięć dla Wojtka z SSG za wsparcie KajmanaMam hity od zaraz chociaż nie mam na nie sianaA Ty przecież zawsze po monie możesz ganiać na bazar[Zwrotka 4: Kali]Nie potrzebuje sławy, chcesz to bierz ją, dopłacę ciAle w cenie masz te kurwy co wieszają na mnie psySkaczę, PS im i mi gdy, widzę tą maskaradęShow Biznes ma HIV, patrz na gejowską paradęNie potrzebuje Groupies bo miłości nie kupiszCzeka na mnie narzeczona, puk, puk CasanovaNie potrzebuje innej dupy, absolwenci kamasutryAkcja domowa, bum, bum, SupernovaWeź się na mieście schowaj i zapomnij moją ksywęBo nie potrzebna mi wojna, choć gdy muszę w kule idęPatrz, Vide cul Fide nim na dupsko wyłapiesz dzidęTurlają się głowy, to Kali z mocą ShivyW krainie na niby, szukać wiatru nie ma sensuBo za wysokie loty ja dziękuje, ty się częstuj ziomPadliny, mięso, żywe trupy i fekaliaTo nie mój świat, Kali nie kanalia[Refren: Hukos/Cira][Zwrotka 5: Paluch]Znowu wnoszę do gry cięgi niewygodnej prawdyJak zwykle wkurwiony, błazny czują smak pogardyJestem nie delikatny czyste myśli lecą w eterHejty z bólem dupy podnieceni cisną enterNie potrzebuje tego gówna, szambo, oczyszczalniaDzisiaj raperzy to pały bez własnego zdaniaKiedy mówię im co myślę, pewnie prosto w oczyIch ryje wyglądają jakby mieli się zmoczyćTo czego w klipach nie widać, ziomek ja widzę na żywoNaćpane przygłupy, cipy ze znaną ksywąSram na nich jak na ten pierdolony bumI tępy tłum co łyka pusty potok słówIPhony, swagi, pierdolone propsyTak postrzegają hip-hop nastoletni chłopcyEj, jebana moda, zajawka jest czymś obcymAbsolwenci ósmych klas ostatni zdrowy rocznik[Outro: Cira i Hukos]Cira i Hukos - Nie potrzebują tego gówna!Paluch i Kali - Nie potrzebują tego gówna!Kajman - Nie potrzebuje tego gówna!Cały Hip-Hop - Nie potrzebuje tego gówna!Fama Familia - Nie potrzebuje tego gówna!Białystok - Nie potrzebuje tego gówna!Kielce - Nie potrzebują tego gówna!Ka-ce - Nie potrzebuje tego gówna!Poznań - Nie potrzebuje tego gówna!Polska - Nie potrzebuje tego gówna!Welon - Nie potrzebuje tego gówna!323 - nie potrzebuje tego gówna, brat![Tekst - Rap Genius Polska] niedziela, 23 lipca 2017 Cira ft. Miuosh, Hukos, Onar - Przybywa nam lat

cira ft miuosh hukos onar przybywa nam lat tekst